Wśród sosen przy ul. Borowej w Otwocku kryje się historia, która zaczęła się 90 lat temu od jednego z najnowocześniejszych sanatoriów wojskowych w Europie. W sobotę, 9 maja, w Europejskim Centrum Zdrowia Otwock odbył się spacer historyczny, który poprowadził Paweł Ajdacki, regionalista i znawca historii Otwocka oraz okolic.
Uczestnicy spaceru mogli przejść się po terenie dawnego sanatorium, które powstało w 1935 roku. Była to jedna z najnowocześniejszych placówek tego typu w Europie. Leczyli się tu wojskowi chorzy na gruźlicę, a sam obiekt uchodził wtedy za wzór nowoczesnej medycyny sanatoryjnej.
Sanatorium z rozmachem
O tym, jak bardzo nowoczesny był to obiekt, świadczyła nie tylko architektura, ale też skala inwestycji. Budowa kosztowała 2,3 mln zł i została sfinansowana ze zbiórek wśród wojskowych. Z powstaniem sanatorium związany był gen. Felicjan Sławoj Składkowski, późniejszy premier II RP. Pawilon główny miał prawie 5 tys. m² powierzchni. Sale dla pacjentów zajmowały ok. 1 tys. m², ale równie ważne były werandy, których łączna powierzchnia wynosiła ponad 1,3 tys. m². To tam chorzy spędzali czas na świeżym powietrzu i korzystali z mikroklimatu otwockich lasów sosnowych, także zimą.
Detale, które przetrwały dekady
Jak tłumaczył Paweł Ajdacki, projekt ówczesnego sanatorium w Otwocku inspirowano fińskim sanatorium Paimio z 1932 roku. Cały kompleks zaplanowano w duchu modernizmu, z naciskiem na funkcjonalność, dostęp do światła i powietrza oraz potrzeby pacjentów. Jak podkreśla Paweł Ajdacki, uwagę zwraca też podjazd dla karetek przy wejściu do szpitala. Zachowała się tam dawna, wyjątkowo solidna kostka, która przetrwała do dziś.
Podczas jednego z remontów zdjęto kamienną kostkę, gdzie zamontowano ogrzewanie, a potem ułożono kostkę z powrotem. Dzięki temu podjazd zachował historyczny charakter, ale zimą nie zamarza, co ma znaczenie dla karetek i pacjentów.
Podczas spaceru uczestnicy mogli też zobaczyć oryginalny hol przy wejściu do budynku, klimatyczną poczekalnię urządzoną w dawnym stylu, z pianinem oraz starą wieżę ciśnień przy szpitalu. Przy fontannie przygotowano wystawę dawnych fotografii, które pokazywały, jak kompleks wyglądał przed laty. Na zakończenie na uczestników czekał także słodki poczęstunek i pamiątkowe pocztówki.

Szwajcarski pomysł w otwockim szpitalu
W spotkaniu uczestniczył także 89-letni Włodzimierz Buczek z Otwocka, dawny pracownik szpitala, który rozpoczął tu pracę w latach 70. Przez kilka lat prowadził gimnastykę i rehabilitację. – Moimi „dziełami” były dwie ścieżki zdrowia dla żołnierzy i innych pacjentów. Jedna z nich powstała na podstawie szwajcarskich projektów, które przywiozłem ze sobą i wykorzystaliśmy jako wzór – opowiadał Włodzimierz Buczek. – Pierwszą ścieżkę zbudowaliśmy z komendantem po stronie wjazdu na teren szpitala, a drugą po przeciwnej stronie budynku (od lasu) – mówił pan Włodzimierz. I tłumaczył, że w szwajcarskich projektach stanowiska do ćwiczeń były z modrzewia, ale w otwockim sanatorium postawiono na metalowe konstrukcje i rury, żeby były trwalsze. – Na tych ścieżkach zdrowia zrobiliśmy stanowiska do prostych ćwiczeń ruchowych i oddechowych, które miały pomagać pacjentom w rehabilitacji i poprawie sprawności – tłumaczył pan Włodzimierz. I wspomniał, że na terenie szpitala zadbał też o niewielkie zaplecze sportowe. W miejscu, gdzie znajdował się wąwóz i doprowadzenie wody z budynku do basenu, specjalnie wyrównano teren. – Zrobiliśmy tam boisko do piłki ręcznej. Można było też pograć w piłkę nożną, choć było to boisko małe i skromne. Powstał również kort tenisowy. Lekarze nie mieli wtedy chyba aż tak dużo pracy, bo w wolnych chwilach chętnie przychodzili tam pograć w tenisa – opowiadał dawny pracownik szpitala.
Nie tylko dzieje szpitala
Podczas spaceru pojawiły się też wątki związane z samą okolicą. Paweł Ajdacki przypomniał, że dzisiejsze ECZ znajduje się na terenie dawnego Teklina, jednej z historycznych części Otwocka, której nazwa wiąże się z funkcjonującą tu niegdyś cegielnią. Opowiadał także o osobach ważnych dla historii tego miejsca, m.in. Aleksandrze Piłsudskiej i architekcie Koszczyc-Witkiewiczu.
Dzisiejszy puls dawnego sanatorium
Spacer był też okazją do pokazania, czym Europejskie Centrum Zdrowia zajmuje się dziś. Placówka, która obchodzi 90-lecie działalności leczniczej, prowadzi m.in. leczenie onkologiczne, diagnostykę, opiekę ambulatoryjną oraz leczenie kardiologiczne. Obecnie szpital modernizuje oddział kardiologii dzięki funduszom z rządowego programu KPO. Oddział zostanie doposażony m.in. w nowy angiograf, aparaty do badań ECHO, sprzęt do prób wysiłkowych oraz system monitorowania pacjentów na intensywnej terapii.
Kardiologia w ECZ specjalizuje się m.in. w chorobach krążenia płucnego i jest wpisana na listę Centrów Doskonałości Kardiologicznej Krajowej Sieci Kardiologicznej. O jej randze świadczą również pionierskie zabiegi przezskórnej angioplastyki płucnej w leczeniu zakrzepowo-zatorowego nadciśnienia płucnego. Zespół prof. Adama Torbickiego wykonał je jako pierwszy w Polsce w 2013 r., a rok później został za nie wyróżniony nagrodą „Złoty Skalpel”, przyznawaną przez „Puls Medycyny” za najważniejsze innowacje w polskiej ochronie zdrowia.
Kolejne wydarzenie
Antonina Bogucka, rzeczniczka prasowa ECZ, podkreśla, że szpital od lat łączy wyjątkowe dziedzictwo historyczne z diagnostyką i leczeniem. – Zapraszamy mieszkańców na kolejne wydarzenie otwarte, czyli piknik, który zaplanowaliśmy na 14 czerwca – zapowiada.
ECZ przy ul. Borowej 14/18 w Otwocku to prywatna placówka medyczna, która realizuje zarówno świadczenia komercyjne, jak i usługi w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
GALERIA [63]




























![Kwiaty, drzewka i tłumy przed ratuszem [FOTO]](https://static2.przegladotwocki.pl/data/articles/sm-16x9-kwiaty-drzewka-i-tlumy-przed-ratuszem-1778432988.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze