KDL1, pod tą techniczną nazwą kryje się planowana od dekad droga za PSZOK-iem w Józefowie, między ul. Jarosławską a terenami nad rzeką Świder. Urząd Miasta przekonuje, że jej budowa domknie wieloletni proces, a rezygnacja z inwestycji może miasto słono kosztować. Część radnych i mieszkańców uważa jednak, że droga nie jest tam potrzebna. O co dokładnie chodzi?
Radni blokują inwestycję?
Problem zaostrzył się po lipcowej sesji Rady Miasta. – Ośmiu radnych tworzących większość nie zgodziło się na przeznaczenie 15 tys. zł na przygotowanie projektu stałej organizacji ruchu na tym terenie – wyjaśnia UM Józefów. Miasto podkreśla, że jego wstępna propozycja uzyskała już akceptację Powiatowego Inżyniera Ruchu. Zdaniem magistratu decyzja rady w praktyce blokuje realizację inwestycji.
Droga do Świdra czy skrót dla kierowców?
Część radnych i mieszkańców obawia się, że budowa KDL1 zwiększy ruch samochodowy w pobliżu terenów rekreacyjnych nad Świdrem. Ich zdaniem droga może stać się wygodnym skrótem dla kierowców i służyć przede wszystkim przyszłym inwestycjom na tym terenie. – Ta droga nie jest potrzebna mieszkańcom, tylko potencjalnym inwestorom nad Świdrem. Kto rozsądny prowadzi drogę, którą kierowcy będą omijać korki, wzdłuż terenów, gdzie dzieci jeżdżą na deskach i bawią się nad wodą? Dobrze, że wreszcie są ludzie w radzie, którzy nie podpisują wszystkiego, co im się podsuwa – komentuje pani Jolanta.
Urząd Miasta przekonuje jednak, że problem rozwiąże odpowiednia organizacja ruchu. Przedstawiony przez magistrat wariant zakłada, że KDL1 będzie drogą jednokierunkową. Z ul. Piłsudskiego i ul. Jarosławskiej (DW 721) miałby obowiązywać zakaz skrętu w tę drogę. Dzięki temu nie będzie skrótem dla kierowców, którzy chcą ominąć korki przy rondzie.
Ruch dwukierunkowy zostałby jedynie na odcinku prowadzącym do parkingu przy moście dawnej kolejki wąskotorowej. Według urzędu takie rozwiązanie uporządkuje dojazd do PSZOK-u i terenów rekreacyjnych, a w razie potrzeby umożliwi także czasowe zamykanie fragmentów drogi, np. podczas imprez.
Milion złotych pod ziemią
W kolejnych latach miasto przygotowało dokumentację projektową i uzyskało decyzję ZRID, która pozwoliła przejąć grunty pod inwestycję. Sam projekt kosztował blisko 35 tys. zł. – W 2024 roku w pasie przyszłej drogi wybudowano również sieć wodociągową i kanalizacyjną. Koszt tych prac wyniósł 969 tys. zł – tłumaczy UM Józefów. I dodaje, że budowa drogi „KDL1” miała być ostatnim etapem zagospodarowania terenu przy PSZOK-u. Jej koszt oszacowano na ok. 1,4 mln zł. Urząd liczy też na dofinansowanie zewnętrzne w wysokości około 900 tys. zł.
Miasto może stracić działki?
Magistrat ostrzega, że rezygnacja z budowy może mieć konsekwencje prawne i finansowe. – Jeżeli prace nie rozpoczną się do 21 grudnia 2026 roku, a droga nie powstanie do 21 grudnia 2029 roku, pojawi się ryzyko zwrotu przejętych nieruchomości poprzednim właścicielom – informuje UM Józefów. Według magistratu w takim przypadku konieczne może być również ustanowienie służebności przesyłu dla wybudowanych już sieci. Jej koszt może sięgnąć nawet kilkuset tysięcy złotych.
Ćwierć wieku planów i decyzji
Jak przypomina urząd, droga przy PSZOK-u nie jest nowym pomysłem. Była planowana już ponad 25 lat temu. – Droga została przewidziana w 2001 roku w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a dwa lata później wpisano ją do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – przypomina urząd. – W 2013 roku rada zaakceptowała zmieniony układ drogowy, a rok później opracowano koncepcję zagospodarowania terenów przy PSZOK-u i Zakładzie Oczyszczania. Dojazd do tych obiektów miał prowadzić właśnie planowaną drogą KDL1 – podkreśla UM Józefów.



Napisz komentarz
Komentarze