W drugiej połowie XIX wieku, gdy polskie ziemie była pod zaborami, zaczął rozwijać się ruch spółdzielczy. Ludzie zakładali spółdzielnie spożywców, żeby wspólnie organizować handel, łatwiej zdobywać podstawowe produkty i uniezależniać się od pośredników oraz wysokich cen. Za początek tego ruchu na ziemiach polskich przyjmuje się 1869 rok, gdy powstały stowarzyszenia „Merkury” w Warszawie i „Oszczędność” w Radomiu.
Sama nazwa „Społem” pojawiła się później, w 1906 roku. Wymyślił ją Stefan Żeromski jako tytuł pisma, które promowało ideę spółdzielczości. Słowo dobrze oddawało sens całego ruchu: razem, wspólnie, we własnym interesie.
Pierwszy sklep w prywatnym domu
Z czasem spółdzielnie zaczęły prowadzić własne sklepy. W Otwocku ta historia zaczęła się w październiku 1944 roku, zaraz po wojnie. Był to czas, gdy miasto podnosiło się z wojennej rzeczywistości, a mieszkańcy potrzebowali przede wszystkim dostępu do podstawowych produktów. Wtedy spółdzielnię powołała grupa lokalnych działaczy, m.in. Ryszard Tegielski, Stanisław Więcławski, Włodzimierz Dziewięcki, Henryk Jasiński i Zygmunt Fornalczyk. Pierwszy sklep Powszechnej Spółdzielni Spożywców mieścił się w prywatnym domu przy ul. PZPR (dziś nie istnieje ani ten sklep, ani ulica). – W tym samym czasie zarząd spółdzielni przejął pomieszczenia przy ul. Warszawskiej 27. Niedługo później otwarto kolejne punkty: sklep nr 2 przy rynku oraz sklep z artykułami piśmiennymi w lokalu przy ul. Warszawskiej – czytamy w historii PSS Społem w Otwocku.
Kartki, piekarnie i PSS „Tęcza”
Najważniejszym zadaniem takich sklepów było rozprowadzanie podstawowych artykułów żywnościowych w systemie kartkowym. W 1945 roku spółdzielnia zmieniła nazwę na Powszechną Spółdzielnię Spożywców „Tęcza”. W kolejnych latach otwarto kolejne cztery sklepy. Rozszerzono także działalność o piekarnie. Jedna była przy ul. Dzierżyńskiego, a druga przy ul. Świderskiej.
Od kilku sklepów do dziesiątek placówek
– Pod koniec 1951 roku „Tęcza” zrzeszała prawie 2 tys. członków i prowadziła 28 placówek handlowych oraz 6 produkcyjnych – czytamy w historii PSS Społem w Otwocku. Spółdzielnia rozwijała się bardzo szybko. W 1952 roku miała już 48 placówek handlowych, 3 piekarnie, 3 masarnie i 2 zakłady gastronomiczne. W kolejnych latach liczba placówek handlowych wzrosła do 71, a liczba członków spółdzielni do ponad 2300 osób.
Nie tylko Otwock
Z czasem sklepów Społem było coraz więcej i to nie tylko w samym Otwocku. Społem otwarto też w Śródborowie, Świdrze, Józefowie i Michalinie, a później także w Wesołej, Zakręcie, Sulejówku, Miłosnej, Świerku, Wólce Mlądzkiej. Część punktów powstawała w już istniejących budynkach, ale spółdzielnia inwestowała też w nowe obiekty.
Trudne lata dla spółdzielczego handlu
Po 1989 roku dla Społem zaczął się dużo trudniejszy czas. Handel przeszedł na zasady wolnego rynku, a do Polski weszły duże sieci i zagraniczne korporacje. Dla spółdzielczych sklepów oznaczało to mocną konkurencję i konieczność odnalezienia się w zupełnie nowych realiach. W ciągu kilku lat wiele placówek zniknęło, aż otwockie Społem zostało z tym zasobem sklepów, który ma dziś.
Mniej sklepów, ale nadal lokalnie
Jak czytamy w historii PSS „Społem” w Otwocku, w 2009 roku prowadziła ona 15 placówek handlowych: 14 sklepów spożywczych i jeden tekstylno-odzieżowy. Wszystkie sklepy zostały zmodernizowane i wyposażone w nowoczesny sprzęt. „Społem” nadal jest ważną częścią lokalnego handlu. W jej obiektach swoje punkty prowadzi także 52 dzierżawców.
Spółdzielnia podkreśla, że jest jedną z największych sieci handlowych w Otwocku i mimo silnej konkurencji wciąż zabiega o zaufanie klientów oraz dobrą opinię na lokalnym rynku. Dodaje też, że jej największym kapitałem są pracownicy i członkowie – osoby, które od lat są związane z otwockim Społem.
Sklep blisko ludzi
Mimo upływu lat Społem nadal ma swoich stałych klientów w Otwocku. Obecne sklepy nie są już punktami z epoki kartek, bo obok produktów spożywczych można znaleźć w nich także artykuły do domu, kosmetyki, ubrania, kubki, garnki czy poduszki. Zmienił się asortyment, zmieniły się oczekiwania klientów i cały rynek, ale została lokalność – ten sam element, który od początku był wpisany w ideę spółdzielni.


























Napisz komentarz
Komentarze