Reklama

Świdermajer. Drewniana dusza Otwocka i letnisk nad Świdrem

Z połączenia mazowieckiej tradycji, rosyjskich dacz i alpejskich willi narodził się jeden z najbardziej rozpoznawalnych stylów architektury podwarszawskich letnisk. Jego ojcem był Michał Elwiro Andriolli, a znakiem rozpoznawczym — koronkowe werandy, drewniane zdobienia i niepowtarzalny klimat nad Świdrem.
Świdermajer. Drewniana dusza Otwocka i letnisk nad Świdrem
Brzegi Andriollego ok. 1893, dom artysty z widokiem na pracownię

Krótki, lecz intensywny rozwój Otwocka na przełomie XIX i XX wieku doprowadził do wykształcenia się specyficznego stylu budownictwa lokalnego. Rozwijał się on do końca okresu międzywojennego we wszystkich podwarszawskich letniskach — od Międzylesia po Celestynów. Jego powstanie wiązało się z modą na architekturę szwajcarską, która pod koniec XIX wieku rozprzestrzeniła się w Europie. Budynki w konwencji „chalet suisse” zyskały nad Świdrem własne, niepowtarzalne oblicze. To, co tu powstało, było czymś pomiędzy stylem mazowieckim, zabudową rosyjskich podmiejskich dacz i alpejskich schronisk.

Andriolli Michal Elwiro

Michał Elwiro Andriolli — ojciec świdermajera   

Ojcem tego stylu był Michał Elwiro Andriolli, który 21.II.1880 r. za kwotę 18 tys. rubli nabył od hr. Zygmunta Kurtza część folwarku Anielin, należącego do dóbr Otwock Wielki. Był to teren dziewiczy, niezamieszkany, zalesiony, położony nad rzeką Świder zajmujący ok. 202 ha. Nowy właściciel od razu postanowił zagospodarować teren na letnisko. Swoją posiadłość nad Świdrem nazwał Brzegami. Oprócz dworku dla siebie wybudował szereg domów z przeznaczeniem pod wynajem dla letników z Warszawy, którzy chcieliby w ciszy i spokoju wypocząć od wielkomiejskiego gwaru. Szczególnie zainteresowany był rozpropagowaniem tego letniska wśród warszawskich artystów, malarzy, aktorów. Część materiału na budynki sprowadził ze swojego majątku Stasin pod Mińskiem Mazowieckim. Andriolli sam opracował konstrukcję ścian wzorując się na znanej już wówczas konstrukcji szkieletowej domów. Mianowicie, z belek tworzył główne elementy wiązania domu, które z obydwu stron obijał łatami, natomiast przestrzeń między nimi wypełniał mieszaniną kolek, gliny, wiórów i pociętych gałęzi. Własnoręcznie wyrysowywał na deskach projekty wykończeń stolarskich, ozdób i ornamentów, które służyć mu miały do wykańczania szczytów, ścian i ganków. Szczególnie upodobał sobie zdobienia o motywach roślinnych. Niezaprzeczalnie wzorował się też na wydanym w 1880 r. poradniku Bernharda Liebolda „Budownictwo drzewne. Wzornik detalu snycerskiego”. 

Poradnik, który ukształtował drewnianą architekturę

Poradnik ten był bogato ilustrowany rysunkami m.in: elewacji, w tym o konstrukcji szachulcowej, szczytów, werand, nadproży, obokni, akroterionów, fazowanych belek, konsoli, kroksztyn, balustrad, tralek, desek wiatrowych, szalunków, ornamentów itp. Publikacja tej książki była wielokrotnie wznawiana (w okresie 1880-1903 cztery wydania) i przyczyniła się do popularyzacji architektury drewnianej w całej Europie od Portugalii po Rosję. Stanowiła nieocenioną pomoc dla architektów i rzemieślników wznoszących budynki drewniane i obiekty o konstrukcji ryglowej (fachwerk, pruski mur, szachulcowej). Walnie też przyczyniła się do ukształtowania charakterystycznych cech architektury drewnianej końca XIX i początku XX wieku, w tym architektury uzdrowiskowej m.in. podwarszawskich letnisk - stylu świdermajer.

B Liebold-Budwonictwo drzewne

Andriolli i narodziny stylu „świdermajer”

W 1885 r. Andriolli sprowadził z Warszawy cztery pawilony pozostałe po Wystawie Rolniczo-Przemysłowej z Placu Ujazdowskiego (dzisiaj to Plac na Rozdrożu), z których zmontował dom nazwany „Sędzią”. Był on wykonany z drewna w stylu domów alpejskich, a dokładniej tyrolskich. Elementy tego stylu włącza do swoich projektów również twórca tzw. stylu zakopiańskiego Stanisław Witkiewicz, ojciec Stanisława Ignacego zwanego Witkacym. Jednak styl góralski, zwany zakopiańskim to dopiero lata dwudzieste XX w. Bolesław Prus w swoich „Kronikach” pisał:

 „są to cacka, jakich Warszawa jeszcze nie widziała w tej ilości i rozmaitości. Budowane są przeważnie z drewna, a każdy z nich bawi się piękną formą, sztukaterią, rzeźbieniem, tapicerskimi ozdobami albo żywą barwą. Są to stacje jakiś dróg żelaznych, altany, kaplice zakończone wieżami spiczastymi, baniastymi, niekiedy balkonami”. 

Bogaty wystrój domów wznoszonych przez artystę (w sumie było ich 15) wywarł niewątpliwy wpływ na formę budynków, które zaczęto stawiać w latach późniejszych w okolicach Otwocka. Styl w jakim kontynuowano rozbudowę przyszłego uzdrowiska, nawiązując nieudolnie do pierwowzoru stworzonego przez Andriollego, został nazwany żartobliwie przez K. I. Gałczyńskiego „świdermajer”. Drewniana architektura szwajcarska i rosyjska, modna w dziewiętnastowiecznej Europie dzięki wystawom światowym w roku 1873 w Wiedniu i w 1878 r. w Paryżu dotarła do Otwocka za pośrednictwem Andriollego. Szczególnie silny jest wpływ bogatej ornamentyki rosyjskiej, tzw. styl laubzegowy. Wzory szwajcarskie nie posiadały natomiast werand, tak charakterystycznych dla budownictwa otwockiego i całej linii otwockiej. 

Otwock ul. Żeromskiego - Willa Mucha nieistniejąca / fot. Barbara Matysiak

zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ -  Styl nadświdrzański „świdermajerem” zwany

 

Letnisko, mikroklimat i „mahoniowe powietrze”. Brzegi były pierwsze

Większy ruch budowlany nastąpił na tym terenie dopiero po śmierci Andriollego na przełomie XIX i XX w. Związane to było z odkryciem przez dr Józefa Geislera unikatowych na skalę europejską właściwości miejscowego mikroklimatu, przez miejscowych nazywanym „mahoniowym powietrzem”. Okoliczni cieśle i stolarze szybko podchwycili nowe cechy budownictwa wprowadzone na ten teren przez właściciela Brzegów. Nowo budowane domy doskonale wkomponowywały się w już istniejącą architekturę oraz doskonale harmonizowały z otaczającą przyrodą. Moda i styl, który zaszczepił Andriolli okolicznym właścicielom gruntów, przyniosły wymierne efekty. Tereny dzisiejszego pasma otwockiego, położone wzdłuż wybudowanej w 1877 r. Drogi Żelaznej Nadwiślańskiej, stały się bardzo atrakcyjne zarówno dla inwestorów jak i letników, a w późniejszych latach i dla kuracjuszy. Już pod koniec lat 80–tych XIX w. nad Świdrem stało ok. 50 willi należących do różnych właścicieli, które służyły jako pensjonaty dla letników.

Gałczyński i nazwa, która została

Do popularyzacji nazwy „świdermajer” przyczynił się Konstanty Ildefons Gałczyński, który w latach trzydziestych często odwiedzał Świder. Stało się to za sprawą napisanego przez niego w 1949 r. wiersza pt. 

Otwock ul. Konopnickiej - Willa Kahana / fot. Barbara Matysiak

„Wycieczka do Świdra”. 

Jest willowa miejscowość,

nazywa się groźnie Świder, 

rzeczka tej samej nazwy 

lśni za willami w tyle,

 

tutaj nocą sierpniową, 

gdy pod gwiazdami idę, 

spadają niektóre gwiazdy,

ale nie na te wille,

 

Otwock ul. Kościelna dom Odo Bujwida / fot. Paweł Ajdacki

spadają bez eksplozji 

na biedną głowę moją, 

a wille w stylu groźnym 

jak stały, tak stoją -

 

dzień i noc; i znów nocą 

nikły blask je oświetla; 

cóż im “Concerto grosso”

Fryderyka Jerzego Haendla!

 

Te wille, jak wójt podaje, 

są w stylu “świdermajer”

Styl nadświdrzański ewoluował na przestrzeni lat, dostosowując się do zmieniających się warunków i możliwości budowniczych. Wyróżnić można dwa główne okresy jego rozwoju. W zależności od funkcji i wielkości, budynki dzieliły się na domy mieszkalne, letniskowe pensjonaty oraz obiekty użyteczności publicznej. Jakie były ich cechy i różnice?

Dwa okresy rozwoju stylu nadświdrzańskiego

Do chwili obecnej zachowało się bardzo dużo obiektów wybudowanych w stylu nadświdrzańskim. Czas ich powstawania można podzielić na dwa podstawowe okresy:

- I okres przypadał na lata 1880 – 1918. Domy wzniesione w tym czasie cechują się większą starannością i solidnością wykonania oraz użycia do ich wznoszenia lepszych materiałów. Ponadto budynki wzniesione w tym okresie posiadającą bogatszą formę architektoniczną i były bardziej zdobione.

- II okres przypadał na lata międzywojenne 1919 – 1939. Budynki wzniesione w tych latach charakteryzują się mniejszą starannością wykonania, użyciem gorszych jakościowo materiałów, uboższą formą architektoniczną, ozdobami wyciętymi laubzegą.

Wille, pensjonaty i domy mieszkalne

Wzniesione domy nadświdrzańskie można podzielić pod względem formy na trzy grupy. Pierwsza grupa to obiekty kubaturowo największe, o rozwiniętym planie, składające się z zestawionych ze sobą wielu brył prostopadłościanów, wielokondygnacyjne. Druga grupa to obiekty mniejsze, maksimum dwukondygnacyjne. Natomiast do trzeciej grupy należą obiekty najmniejsze, głównie parterowe domy mieszkalne, najbardziej zbliżone do tradycyjnej architektury drewnianej Mazowsza.

Pod względem pełnionych funkcji można je podzielić na: budynki użyteczności publicznej (szkoły, szpitale, uzdrowiska, itp.), domy letniskowe, pensjonaty i domy mieszkalne.

Otwock ul. Moniuszki / fot. Barbara Matysiak

Konstrukcja domów nad Świdrem

Wszystkie domy wybudowane były z tego samego materiału, tj. z drewna sosnowego, w nielicznych przypadkach na podwaliny użyto dębiny. Podwalina domu wykonana była z drewna łączonego na narożach na zacios, zamek lub klucze. Ściany budynków miały dwojaką konstrukcję. Większość z nich sumikowo-zrębowo-łątkowa, z węgłem łączonym na rybi ogon z obciętymi ostatkami. Pozostałe zaś konstrukcję sumikowo-łątkową, ze słupami na węgłach oraz na długości ścian. W domach o tego typu rozwiązaniach konstrukcyjnych wykorzystywano ich formę przy dobudowywaniu dodatkowych pomieszczeń poprzez dostawianie kolejnych sumików i łątek do już istniejącej konstrukcji. Ściany były dodatkowo oszalowane z zewnątrz jak i z wewnątrz. Wewnątrz szalunek był przykryty tynkiem położonym na trzcinę. Stropy i podłogi były drewniane. Podłogi kładziono na legarach, a sufity ubijano na belkach stropowych i niekiedy dodatkowo obijano deskami oraz w celu docieplenia i uszczelnienia otynkowywano. Ściany były oszalowywane deskami, niejednokrotnie nadając im bardzo ozdobną formę. Deski na ścianach były przybijane do wysokości okien pionowo, powyżej poziomo i oddzielone drewnianym gzymsem biegnącym dookoła budynku. W budynkach parterowych z trempelkiem w dachu, na deski ścian od góry nachodziły deski szalunku i zakończone były ozdobnymi wzorami o motywach roślinnych. Często też stosowano dodatkowe oszalowanie węgłów, nierzadko wykonane w formie ozdobnej. Budynek kryty był dachem krokwiowym bądź krokwiowo-jętkowym (czasami wzmocnione stolcem). Krokwie posadowione były na belkach stropowych, bądź częściej na leżącej na belkach stropowych murmułce lub trempelku (tj. podwójnej murmułce). Poprzez taką konstrukcje dachu otrzymywano dodatkową przestrzeń do wykorzystania. Dachy miały formę dwuspadową, naczółkową lub mansardową i kryte były dachówką bądź blachą. 

Werandy, ganki i ozdobne szczyty

Szczyty były zawsze bogato zdobione deskami z licznymi wycięciami o motywach roślinnych, zwierzęcych z pazdurami i krokiewkami. Najbardziej ozdobnym i jednocześnie bardzo funkcjonalnym elementem elewacji były werandy i ganki. Ich liczne występowanie przy otwockich budynkach związane było przede wszystkim z letniskowo-uzdrowiskowym charakterem miasta. Były głównie konstrukcji szkieletowej, na dole obite deskami, a u góry przeszklone lub jako nierozerwalna część budynku konstrukcji sumikowo-łątkowej. Ganki najczęściej były budowane przy budynkach parterowych, miały konstrukcję szkieletową i nie były przeszklone. Wszystkie werandy i ganki były bogato zdobione, szczególnie ich dolne części obite deskami i szczyty ich dachów. Prawdopodobnie przy budowie domów o tego typu konstrukcji wykorzystywano elementy produkowane segmentowo i w miarę potrzeby składane na miejscu budowy w odpowiedniej formie. 

Otwock ul. Zaciszna - Willa Dziadka / Barbara Matysiak

zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ Styl nadświdrzański „świdermajerem” zwany

 

Snycerka, czyli sztuka drewnianego detalu

Najpiękniejszym elementem domu nadświdrzańskiego była jego bardzo bogata snycerka stolarki drzwiowej, okiennej, ścian, szczytów, dachów i ganków. Andriolli przy przygotowywaniu swoich projektów korzystał z już istniejących wzorców, które sam następnie wzbogacał swoimi pomysłami. Korzystał ze wspomnianego już poradnika Bernharda Liebolda „Budownictwo drzewne. Wzornik detalu snycerskiego” z 1880 r. Poradnik zawierał piękne rysunki m.in: elewacji, w tym o konstrukcji szachulcowej, szczytów, werand, nadproży, obokni, akroterionów, fazowanych belek, konsoli, kroksztyn, balustrad, tralek, desek wiatrowych, szalunków, ornamentów itp. 

W ilości i jakości ozdób wykonanych dla otwockich willi można się doszukać cech wspólnych dla rosyjskich dacz budowanych w II połowie XIX w. (Andriolli studiował w Rosji w Petersburgu, oraz był zesłańcem jako uczestnik powstania 1863 r.) oraz z rozpropagowanym w Polsce przez S. Witkiewicza stylem budownictwa alpejskiego z Austrii i Szwajcarii. Andriolli miał ambicje stworzyć coś, co miało by charakter niepowtarzalny, ponadczasowy i jednocześnie przyjęło się powszechnie w podwarszawskim budownictwie, które do jego czasów było bardzo ubogie, jeśli chodzi o zdobnictwo. Projekty ozdób, stolarki, obramień okiennych itp. Wykonane przez artystę dla pierwszych domów w Brzegach, zostały następnie adaptowane na potrzeby i możliwości nowych użytkowników przez miejscowych cieśli i stolarzy, którzy często dorzucali własne pomysły. 

Otwock ul. Reymonta / fot. Barbara Matysiak

Drewniane dziedzictwo Otwocka

Drewniana architektura Otwocka i okolic jest w skali Mazowsza czymś wyjątkowym. Rozwinęła się w bardzo krótkim czasie i tylko na ściśle określonym terenie, którego osią jest kolej nadwiślańska, a centrum miasto Otwock. Obecny stan techniczny większości budynków jest fatalny i nie wróży im długiego użytkowania. Większość domów, szczególnie tych z przełomu XIX i XX w., znajduje się w przededniu całkowitej śmierci technicznej, a co za tym idzie i fizycznej likwidacji. Na katastrofalny stan tego budownictwa złożyło się kilka przyczyn:

  • brak prawowitych właścicieli, którzy albo zginęli podczas ostatniej wojny albo wyemigrowali za granicę, lub zostali pozbawieni swoich własności przez władzę ludową,
  • brak konserwacji i remontów,
  • niewłaściwe użytkowanie – duża część budynków była przeznaczona tylko do użytkowania w okresie letnim, a nie przez cały rok jak to jest obecnie praktykowane,
  • nadmierne zagęszczenie lokatorów,
  • dzikie dobudowy, rozbudowy i przebudowy prowadzone przez lokatorów.

Jednak w dalszym ciągu trwają i warto zwrócić uwagę na otwockie „świdermajery”, na ich niepowtarzalny klimat, świadczący o dawnej świetności uzdrowiska i o tym ze architektura może współgrać z otoczeniem, a nie go szpecić. 

Renesans świdermajera

Od kilku lat można w Owocku i na całej linii otwockiej zaobserwować swoisty renesans zainteresowania tą architekturą. Coraz częściej w nowych budynkach widać wkomponowywane elementy architektoniczne nawiązujące do tego stylu, a nawet całe nowe domy i wille wznoszone jak klasyczne świdermajery. Ale to już opowieść na oddzielny artykuł i… wycieczkę.

zobacz GALERIE ZDJĘĆ 

- Styl nadświdrzański „świdermajerem” zwany 

- Świdermajery na linii otwockiej - domy otwarte 2024 r.

 

Przeczytaj również:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama