Sprawa dotyczy altany, której wyposażenie zostało sfinansowane ze środków sołectwa Sobienie-Jeziory. W opublikowanym wpisie wójt Kamil Choim zwrócił się bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za zniszczenia.
– Wiem, że wśród Was znalazł się młody zdolny stolarz. Prosimy ładnie, żeby zgłosił się w poniedziałek do Urzędu Gminy Sobienie-Jeziory, celem poskręcania tego, co rozkręcił – napisał.
Jak dodał, teren jest objęty monitoringiem.
– Ponieważ widać wszystko na kamerach, bardzo proszę, na przyszłość pamiętajcie o tym – podkreślił.
Wójt: szanujmy wspólne mienie
Samorządowiec przypomniał również, że zakup wyposażenia został sfinansowany z funduszu sołeckiego.
– Proszę, żebyście szanowali to, że sołectwo z panią sołtys Justyną na czele przekazało duże środki, żebyście mieli godne warunki do spędzania czasu – zaznaczył. – Oczywiście jeżeli takie sytuacje będą się powielały, to te meble z tej altany po prostu znikną i będziecie spędzać czas na stojąco – napisał.
Jak podkreślają mieszkańcy, młodzi bywalcy terenu nie zawsze zachowują się kulturalnie.
– Spędziłam chwilę przy tym boisku. Poziom wulgaryzmów, który leci tam z ust dzieciaków - bez względu na wiek czy kontekst - po prostu odbiera chęć do przebywania w tej przestrzeni. Szczerze współczuję sąsiadom, którzy próbują spędzić spokojną niedzielę we własnym ogródku z dziećmi. "Proszę nie przeklinać” po prostu nie działa, przydałaby się prosta, jasna zasada społeczna na obiekcie: kultura gry albo przerwa w korzystaniu z boiska. Respektowanie przestrzeni wspólnej to też element sportu - napisała pani Kasia.
Czytaj także:

Napisz komentarz
Komentarze