Europejskie Centrum Zdrowia przy ul. Borowej w Otwocku to specjalistyczny szpital, który leczy m.in. pacjentów onkologicznych, kardiologicznych i urologicznych. Na leczenie trafiają tu chorzy z powiatu otwockiego, ale także z innych części kraju. W przypadku pacjentów onkologicznych placówka prowadzi m.in. chemioterapię, leczenie systemowe i programy lekowe.
W ostatnim czasie część pacjentów onkologicznych usłyszała, że dalszą terapię będzie musiała kontynuować w innych placówkach. To wywołało duży niepokój wśród osób, które od miesięcy lub lat leczą się przy ul. Borowej i mają już ustalony dalszy plan leczenia.
Czy pacjenci zostaną bez terapii?
Pan Jacek jest pacjentem ECZ od czterech lat. Kolejną chemioterapię powinien mieć 13 października, ale po informacji otrzymanej w szpitalu zaczął szukać innej placówki. Wizytę konsultacyjną udało mu się umówić dopiero na 27 października.
– W moim przypadku dzięki leczeniu w ECZ mój rak cofa się. A teraz wrócę do stanu sprzed kilku miesięcy – wyjaśnia pan Jacek. – Moje wyniki leczenia są z każdym dniem coraz lepsze i mój stan psychiczny coraz lepszy. W związku z tą sytuacją poczułem się, jakby mnie życie opuściło. Dla mnie to jest tragedia – podkreśla.
Podobne obawy mają inni pacjenci z powiatu otwockiego. Są w trakcie leczenia i nie wiedzą, czy ECZ będzie mogło dalej prowadzić ich terapię, czy będą musieli szukać miejsca w innych szpitalach. Część chorych boi się też o kolejne etapy leczenia, zwłaszcza jeśli są już po chemioterapii i mają zaplanowane operacje.
Dlaczego ECZ ograniczyło leczenie?
Zapytaliśmy dyrekcję Europejskiego Centrum Zdrowia Otwock, czy placówka ograniczyła leczenie onkologiczne, jakich terapii dotyczy problem, co stanie się z pacjentami, którzy są już w trakcie leczenia, i czy przyczyną są problemy z finansowaniem przez NFZ.
Dyrekcja szpitala potwierdza, że sytuacja jest poważna. We wrześniu ECZ czasowo ograniczyło część terapii onkologicznych finansowanych przez NFZ. Chodzi o tzw. programy lekowe, w ramach których pacjenci otrzymują konkretne leki przeciwnowotworowe.
Skąd problemy z NFZ?
Jak tłumaczy dyrekcja szpitala, ECZ od 16 lat leczy pacjentów onkologicznych w ramach takich programów. – Przy kwalifikacji do terapii najważniejsze jest dla nas, aby pacjent jak najszybciej rozpoczął leczenie i nie musiał czekać w długiej kolejce – wyjaśnia dyrekcja szpitala. W praktyce oznaczało to, że ECZ przyjmowało pacjentów także wtedy, gdy wykorzystało już limity określone w umowie z NFZ. Szpital realizował więc część świadczeń ponad kontrakt i czekał na ich późniejsze rozliczenie. – Od IV kwartału 2025 roku nie otrzymaliśmy zapłaty za część świadczeń związanych z programami lekowymi, a od II kwartału 2026 roku także za leki stosowane w tych programach. Na koniec czerwca 2026 roku wartość nadwykonań, za które szpital nie otrzymał zapłaty, wynosiła łącznie 11,5 mln zł – wyjaśnia dyrekcja ECZ.
Szpital powiedział „stop”?
Przez kolejne miesiące szpital z własnych pieniędzy pokrywał koszty części leczenia onkologicznego, które realizował ponad limity określone w umowie z NFZ. Z czasem coraz bardziej obciążało to budżet ECZ i utrudniało dalsze pokrywanie kosztów terapii. – Narastające zaległości w finansowaniu świadczeń przez NFZ sprawiły, że we wrześniu musieliśmy czasowo ograniczyć dostęp do programów lekowych – tłumaczy dyrekcja ECZ.
Czy sytuacja się poprawiła?
Sytuacja zmieniła się pod koniec września. – W poniedziałek, 28 września, ECZ otrzymało z Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ propozycję finansowania programów lekowych na IV kwartał 2026 roku – zapewnia dyrekcja ECZ. Dzięki temu szpital wznowił wszystkie programy lekowe dla pacjentów onkologicznych, ale będzie je prowadził tylko do wysokości przyznanego finansowania
Czy obecne limity wystarczą?
To jednak nie oznacza, że pieniędzy wystarczy dla wszystkich chorych do końca roku. – Obecne limity na IV kwartał nadal nie pozwalają zabezpieczyć potrzeb wszystkich pacjentów, którzy są już w trakcie leczenia. Nie możemy więc zagwarantować, że przyznane środki wystarczą na kontynuowanie terapii wszystkich chorych do końca roku – przyznaje dyrekcja ECZ.
Czy szpital będzie musiał wybierać?
Sytuację dodatkowo pogarszają nierozliczone nadwykonania z wcześniejszych miesięcy. Jak podkreśla dyrekcja, stawia to szpital w niezwykle trudnej sytuacji. – Ograniczenia finansowe mogą wymuszać decyzje, którym z dotychczas leczonych pacjentów możemy zapewnić dalszą terapię w ramach dostępnych środków. Placówka medyczna nie powinna być zmuszona podejmować takich decyzji z powodów finansowych – podkreśla dyrekcja.
Co dalej z leczeniem?
ECZ zapewnia, że najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjentów i możliwość dalszego prowadzenia terapii. Dlatego szpital chce kontynuować rozmowy z Mazowieckim Oddziałem Wojewódzkim NFZ. – Liczymy na pilne rozwiązanie, które pozwoli rozliczyć dotychczasowe zobowiązania wobec szpitala i zapewnić pacjentom ciągłość leczenia – podkreśla dyrekcja ECZ.


Napisz komentarz
Komentarze