Wakacje sprzyjają różnym eksperymentom. Niektóre jednak nie kończą się szczęśliwie. Tak było w przypadku 16-latka, którego sobotni wieczór 8 sierpnia zakończył się na poboczu jednej z lokalnych ulic w Wiązownie. Około godz. 22.00 jedna z mieszkanek zauważyła leżącego przy drodze młodego mężczyznę z elektryczną hulajnogą. Chłopak się nie ruszał, więc kobieta zadzwoniła na policję. Podejrzewała, że mógł zostać potrącony przez samochód.
Na miejsce przyjechali policjanci i karetka pogotowia. Szybko okazało się, że nastolatek nie został potrącony przez samochód. – 16-latek, który jechał elektryczną hulajnogą i w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się na pobocze – mówi nam mł. asp. Marcin Jabłoński z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że chłopak potrzebował pomocy. – Okazało się, że był kompletnie pijany. 16-latek wydmuchał prawie 1,2 promila – podkreśla mł. asp. Jabłoński. Na szczęście nastolatek nie odniósł poważnych obrażeń. Skończyło się na otarciach i kilku siniakach, ale młody człowiek został przewieziony do szpitala. Na tym sprawa się jednak nie kończy. O zdarzeniu został poinformowany sąd rodzinny, który zajmie się sprawą 16-latka.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. O wszystkim został poinformowany sąd rodzinny, który sprawdzi m.in., w jakich okolicznościach nastolatek pił alkohol oraz jaka jest jego sytuacja rodzinna.

Napisz komentarz
Komentarze