Cała sprawa zaczęła się w nocy z 24 na 25 sierpnia 2025 roku. Na drodze gminnej prowadzącej z rejonu drogi wojewódzkiej nr 801 w kierunku Glinek ktoś porzucił ogromną ilość odpadów, które zajęły całą szerokość jezdni i uniemożliwiły przejazd.
Sprawą zajęły się policja i prokuratura, a gmina, Stowarzyszenie EkoPatrol Karczew oraz służby pracowały nad ustaleniem osób odpowiedzialnych. Ostatecznie sprawcy zostali skazani prawomocnym wyrokiem. Jeszcze w czerwcu informowano jednak, że mimo zakończenia postępowania odpady nadal zalegają na gminnej nieruchomości.
Teraz sprzątają na własny rachunek
Jak poinformował burmistrz Karczewa Michał Rudzki, rozpoczęło się uprzątanie odpadów, a wykonują je osoby odpowiedzialne za ich wcześniejsze porzucenie. To oznacza, że koszt usunięcia śmieci nie spadnie na gminę i jej mieszkańców. Burmistrz podkreśla, że właśnie taki był cel działań samorządu – doprowadzenie do sytuacji, w której sprawcy poniosą konsekwencje także w praktyce, a nie tylko w postępowaniu karnym.
Czytaj także:

Napisz komentarz
Komentarze