Reklama

Rok po nielegalnym wysypisku sprawcy wrócili, żeby posprzątać

Odpady porzucone w ubiegłym roku na drodze między Sobiekurskiem a Glinkami są właśnie usuwane przez osoby odpowiedzialne za ich nielegalne pozostawienie.
Rok po nielegalnym wysypisku sprawcy wrócili, żeby posprzątać

Źródło: Facebook Burmistrza Michała Rudzkiego

Cała sprawa zaczęła się w nocy z 24 na 25 sierpnia 2025 roku. Na drodze gminnej prowadzącej z rejonu drogi wojewódzkiej nr 801 w kierunku Glinek ktoś porzucił ogromną ilość odpadów, które zajęły całą szerokość jezdni i uniemożliwiły przejazd.

Sprawą zajęły się policja i prokuratura, a gmina, Stowarzyszenie EkoPatrol Karczew oraz służby pracowały nad ustaleniem osób odpowiedzialnych. Ostatecznie sprawcy zostali skazani prawomocnym wyrokiem. Jeszcze w czerwcu informowano jednak, że mimo zakończenia postępowania odpady nadal zalegają na gminnej nieruchomości.

Teraz sprzątają na własny rachunek

Jak poinformował burmistrz Karczewa Michał Rudzki, rozpoczęło się uprzątanie odpadów, a wykonują je osoby odpowiedzialne za ich wcześniejsze porzucenie. To oznacza, że koszt usunięcia śmieci nie spadnie na gminę i jej mieszkańców. Burmistrz podkreśla, że właśnie taki był cel działań samorządu – doprowadzenie do sytuacji, w której sprawcy poniosą konsekwencje także w praktyce, a nie tylko w postępowaniu karnym.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama