Reklama

Wiązowna szuka nowych ujęć wody. Co pokazały odwierty i badania?

Mieszkańcy od lat narzekają na spadki ciśnienia i rosnące rachunki za wodę. Czy nowe ujęcia rozwiążą problem? Co wykazał pierwszy etap badań hydrologicznych?
Wiązowna szuka nowych ujęć wody. Co pokazały odwierty i badania?
Poszukiwanie wody to problem nie tylko gminnego wodociągu. Coraz częściej także właściciele domów pogłębiają własne studnie.

Autor: Agnieszka Jaskulska

Gmina od dawna szuka nowych miejsc pod ujęcia wody. Najgorzej jest latem, kiedy zużycie gwałtownie rośnie. Mieszkańcy podlewają ogrody, napełniają baseny i wtedy w sieci zaczyna brakować odpowiedniego ciśnienia. Tak było tego lata. Wtedy Hydrodukt, gminna spółka odpowiedzialna m.in. za wodociągi i kanalizację, przykręcił kurek z wodą, bo przy rekordowym poborze stacje w Majdanie, Lipowie i Rzakcie, pracowały na granicy swoich możliwości. Wtedy półka wprowadziła ograniczenia w zużyciu wody, co nie spodobało się wielu mieszkańcom. Ludzie skarżyli się, że nie mogą normalnie zrobić prania, włączyć zmywarki ani się wykąpać. 

Dlatego gmina od dawna szuka nowych źródeł wody. Jednym z rozwiązań mają być nowe ujęcia, które zwiększą możliwości gminnej sieci. Hydrodukt zakończył właśnie pierwszy etap badań hydrogeologicznych w dwóch lokalizacjach: w Wiązownie i Kącku. Zrobiono także odwierty. 

Co znaleziono pod ziemią?

W obu miejscach spółka sprawdzała, czy pod ziemią są warstwy wodonośne, które nadawałyby się pod nowe ujęcia. – W Wiązownie na wodę natrafiliśmy już na głębokości 6,5 metra – tłumaczy spółka. I dodaje, że problemem okazała się jednak wydajność. – Podczas testu wydajności otworu okazało się, że uzyskana wydajność jest niewystarczająca do pokrycia zapotrzebowania na wodę wynoszącego ok. 4000 m³/dobę – wyjaśnia Hydrodukt. Natomiast w Kącku wynik był jeszcze mniej korzystny. Nie znaleziono tam warstwy wodonośnej, która spełniałaby wymagania dla gminnego ujęcia. Jak tłumaczy spółka, rozpoznane warstwy były zbyt cienkie albo mocno zaglinione.

Gdzie będą szukać dalej?

Hydrodukt nie rezygnuje z poszukiwań. Kolejne badania mają objąć także prywatne nieruchomości. Spółka najpierw wskaże tereny, gdzie mogą znajdować się odpowiednie zasoby wód podziemnych, a potem zwróci się do właścicieli działek o zgodę na przeprowadzenie badań. – Każda zgoda umożliwia rozpoznanie kolejnych potencjalnych lokalizacji i zwiększa szanse na znalezienie miejsc odpowiednich pod przyszłe ujęcia wody – podkreśla Hydrodukt.

Co dalej z wodociągami? 

Równolegle Hydrodukt inwestuje w obecne stacje uzdatniania wody. W Lipowie ma powstać rurociąg, który połączy nową studnię głębinową ze stacją i zwiększy jej wydajność do 3600 m³ na dobę. Inwestycja kosztuje ponad 1 mln zł, z czego ponad 756 tys. zł pochodzi z rządowego dofinansowania.

Znacznie większe prace zaplanowano w Majdanie. Tamtejsza stacja ma zostać rozbudowana i zmodernizowana do końca 2029 roku. Koszt inwestycji to prawie 18 mln zł, z czego ponad 10 mln zł pochodzi z rządowego dofinansowania. Hydrodukt zaznacza jednak, że nawet te inwestycje mogą nie wystarczyć przy rosnącym zapotrzebowaniu na wodę. To oznacza, że w przyszłości może być potrzebna budowa nowej stacji uzdatniania wody.

Fot. Hydrodukt 
Fot. Hydrodukt 
Fot. Hydrodukt 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama