Reklama

To nie są pracownicy spółdzielni? Kto chodzi po osiedlach?

Nasi Czytelnicy alarmują redakcję o niepokojących sytuacjach na osiedlach w Otwocku.
To nie są pracownicy spółdzielni? Kto chodzi po osiedlach?

Autor: iStock

Od kilku dni po klatkach schodowych bloków chodzą osoby, które podają się za pracowników spółdzielni mieszkaniowej. Pukają do drzwi, a gdy otworzy im senior, wciskają się do mieszkania. 

– Dziś (piątek) w naszym bloku na osiedlu przy ul. Przewoskiej pojawił się mężczyzna, który zadzwonił do domofonu i ktoś wpuścił go do środka. Wyjrzałam przez wizjer. Zapukał do mojego sąsiada, starszego pana. Przedstawił się jako pracownik techniczny spółdzielni i powiedział, że musi coś wyjaśnić, ale musi zabrać psa, który szczekał. Po chwili bezczelnie wszedł do mieszkania – mówi w rozmowie z „Przeglądem” nasza Czytelniczka. I opisuje intruza. – Mężczyzna miał około 45 lat, był wysoki, miał okrągłą twarz, ciemne włosy, bez brody. Ubrany był w dżinsy i ciemną pikowaną kurtkę. Wyglądał zwyczajnie, jak pracownik jakiejś instytucji – podkreśla mieszkanka. 

Chodził od drzwi do drzwi 

Kobieta zaniepokoiła się sytuacją. Gdy chciała sprawdzić, co dzieje się u sąsiada, podejrzany mężczyzna wyszedł z jego mieszkania i zapukał do jej drzwi. – Ponieważ jestem młoda, udawał, że szuka pani Władysławy. Potem chodził dalej, od drzwi do drzwi. Wyglądało to tak, jakby sprawdzał, gdzie otworzy mu senior – mówi.

Po kilkunastu minutach mężczyzna ulotnił się z bloku. Nasza Czytelniczka podkreśla, że jej sąsiad nie uwierzył intruzowi, który chciał od niego pieniędzy. – Sąsiad pogonił intruza – mówi mieszkanka bloku. – Jednak nie wszyscy byli tak czujni. Inna sąsiadka dała się nabrać. Dała oszustowi 600 zł rzekomo na jakiś remont – dodaje.

To nie pracownicy OSM

Sprawa została zgłoszona do Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Podobne sygnały napływają także z osiedla „Stadion”. Na klatkach schodowych pojawiły się ostrzeżenia informujące, że pracownicy spółdzielni nie zbierają pieniędzy od mieszkańców, a osoby podające się za nich to oszuści. 

Nie otwieraj drzwi nieznajomym

– Warto porozmawiać ze starszymi członkami rodziny i uczulić ich na takie sytuacje. Pracownicy spółdzielni nigdy nie chodzą po mieszkaniach, by zbierać pieniądze na rzekome remonty, bo opłaty tego typu są wliczone w czynsz – podkreśla nasza Czytelniczka. Ostrzega również, aby nie wpuszczać obcych do domu i nie wierzyć w opowieści o nagłych awariach czy pilnych pracach technicznych, które mają być pretekstem do wyłudzenia gotówki. W razie jakichkolwiek wątpliwości mieszkańcy powinni skontaktować się bezpośrednio z administracją spółdzielni lub powiadomić policję. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama