Na osiedlach TBS w Józefowie wrze! Chodzi o lokale należące do zasobu Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Józefowie, miejskiej spółki, która zarządza mieszkaniami w formule społecznego najmu. Wśród mieszkańców narastają emocje, i lokatorzy coraz głośniej mówią o braku reakcji na zgłaszane problemy, wysokich podwyżkach opłat, złym stanie technicznym budynków i zaniedbaniach na osiedlach. Właśnie dlatego pod koniec marca skierowali do Urzędu Miasta pismo z listą zarzutów. Sprawa jest na tyle poważna, że zajęli się nią radni. Podczas miejskiej komisji, która odbyła się kilka dni temu w Urzędzie Miasta, pojawiły się dziesiątki mieszkańców. Atmosfera była bardzo napięta. Na sali nie brakowało emocji, mocnych słów i otwartego oburzenia. Mieszkańcy mówili wprost, że od lat zgłaszają problemy, ale ich głos jest zbywany.
Dlaczego podwyżka parkingów wywołała tyle emocji?
Największe emocje budzi podwyżka opłat za miejsca parkingowe. Jak wskazują lokatorzy, roczna opłata za parking miała wzrosnąć z 183 zł w 2025 roku do 366 zł w 2026 roku, czyli o niemal 100 proc. Ich zdaniem tak duża podwyżka nie została odpowiednio uzasadniona, zwłaszcza że stan osiedlowej infrastruktury wciąż pozostawia wiele do życzenia.
Na co skarżą się mieszkańcy?
To jednak tylko część zarzutów. Mieszkańcy TBS podnoszą, że na osiedlach brakuje inwestycji i bieżącego utrzymania. Wskazują m.in. na zniszczone chodniki, wystające kostki i korzenie, rozpadające się ławki, niesprawne huśtawki oraz zaniedbaną zieleń. Skarżą się także na brak odpowiedniego odśnieżania parkingów i dróg wewnętrznych. Jak relacjonują, zimą na parkingach zalegała gruba warstwa lodu, co utrudniało poruszanie się i stwarzało zagrożenie dla mieszkańców. Mieszkańcy wskazywali także na uszkodzone furtki i zamki, niesprawny monitoring (rozmieszczenie kamer nie zapewnia także pełnego nadzoru nad terenem) oraz niewidoczne oznakowanie miejsc parkingowych.
Poważne zastrzeżenia dotyczą również stanu technicznego mieszkań. Lokatorzy mówią o popękanych ścianach, odpadających tynkach, wilgoci oraz cieknących i zagrzybionych oknach dachowych. Twierdzą, że naprawy są przeciągane, a zgłaszane problemy bywają zbywane. W ich ocenie nie chodzi więc tylko o estetykę, ale o codzienny komfort i bezpieczeństwo życia.
Gdzie znikają pieniądze z czynszu?
Kolejne zarzuty dotyczą kwestii finansowych i braku przejrzystości rozliczeń. Mieszkańcy domagają się corocznego, szczegółowego rozliczenia kosztów czynszu, jasnej informacji, z czego wynika jego wysokość, oraz publikowania planów finansowych TBS. Zwracają też uwagę na brak obniżenia czynszu po spłacie kredytów zaciągniętych na budowę lokali. Ich zdaniem, skoro z czynszu znika składka na spłatę zadłużenia, opłaty powinny zostać odpowiednio zmniejszone.

Kontrowersje budzą także rozliczenia za wodę. Mieszkańcy twierdzą, że zamiast bezpośrednio z miejskim dostawcą rozliczają się z TBS, a stosowane stawki – w ich ocenie – są zawyżone. Zgłaszają również zastrzeżenia do sposobu rozliczeń, przekonując, że naliczane opłaty są wyższe, niż wynikałoby to z faktycznego zużycia.
Czy mieszkańcy płacą za dużo?
Jak podkreślają mieszkańcy TBS, płacą coraz więcej, ale nie widzą, by szły za tym oczekiwane inwestycje i poprawa warunków na osiedlach, takie jak np. budowa wiat rowerowych, naprawa chodników, uporządkowanie zieleni czy budowa nowych lub modernizacja istniejących placów zabaw. Dlatego wspólnie skierowali do władz miasta pismo z listą zarzutów.
Co odpowiedziała prezes TBS?
Podczas miejskiej komisji głos zabrali również radni oraz prezes TBS w Józefowie. Szefowa spółki przyznała, że w sprawie jest dużo emocji i determinacji ze strony mieszkańców, zaznaczyła jednak, że podczas spotkania miały być omawiane kwestie zadłużenia lokatorów oraz sytuacji finansowej TBS. Poinformowała, że otrzymała pismo mieszkańców i odniesie się do niego szczegółowo, ale potrzebuje czasu na przygotowanie odpowiedzi. Jak wyjaśniła, część poruszanych spraw dotyczy indywidualnych sytuacji lokatorów, które nie powinny być omawiane publicznie. Dlatego w oficjalnym stanowisku spółka ma odnieść się do ogólnych zarzutów, natomiast kwestie dotyczące konkretnych mieszkań czy lokali, takie jak np. zadłużenie, zagrzybione okna czy zły stan techniczny mieszkania, będzie omawiany indywidualnie z zainteresowanymi mieszkańcami.
Prezes TBS podkreśliła również, że liczy na wypracowanie porozumienia i rozwiązań, ale będzie to możliwe tylko przy dobrej komunikacji między spółką a mieszkańcami. Dodała też, że nie przyszła do TBS po to, by bagatelizować problemy lokatorów.
Co dalej ze sprawą TBS?
Mieszkańcy próbowali jeszcze kontynuować dyskusję, jednak radni ją ucięli, wskazując, że zarówno urząd, jak i spółka zapoznały się już z pismem i potrzebują czasu na przygotowanie konkretnej odpowiedzi. Jak podkreślali, sprawa ma zostać omówiona merytorycznie, bez niepotrzebnego podgrzewania emocji. Dlatego mieszkańców (a także naszą redakcję) zaproszono na kolejne posiedzenie komisji, które odbędzie się w kwietniu. – Nie chcemy tej sprawy zamiatać pod dywan, zajmiemy się problemami lokatorów – zapewniają radni.

























![Teren dawnego Dworu Bojarów zmienił się nie do poznania. Tak wygląda dziś to miejsce [FOTO]](https://static2.przegladotwocki.pl/data/articles/sm-16x9-teren-dawnego-dworu-bojarow-zmienil-sie-nie-do-poznania-tak-wyglada-dzis-to-miejsce-foto-1774890840.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze