Reklama

Wandalizm na boisku CKS Celestynów. Zniszczono dorobek lat społecznej pracy

Powrót na stare boisko z bolesnym odkryciem
Wandalizm na boisku CKS Celestynów. Zniszczono dorobek lat społecznej pracy
Zniszczone boisko, szatnie i sprzęt

Źródło: facebook CKS Celestynów

Po kilku latach przerwy CKS Celestynów znów próbuje wrócić do sportowego życia. Klub, który odradzał się wysiłkiem zawodników, sympatyków i mieszkańców, ponownie chce korzystać ze swojego boiska na Lasku. Radość z powrotu szybko jednak ustąpiła miejsca rozgoryczeniu. Działacze zastali bowiem zdemolowane szatnie i zniszczone zaplecze, które przez lata było odbudowywane społecznym wysiłkiem.

Klub odbudowany niemal od zera

Historia CKS Celestynów to opowieść o lokalnej determinacji. Gdy kilka lat temu klub wznawiał działalność, zaczynał niemal od zera. Stare szatnie, zaniedbana płyta boiska, brak sanitariatów, prądu i wody - takie były realia, z którymi musieli zmierzyć się ludzie zaangażowani w reaktywację klubu.

Nie było dużych budżetów ani gotowego zaplecza. Była za to społeczna mobilizacja. Ktoś przyniósł deski, ktoś inny farbę. Organizowano zrzutki na napoje, stroje i piłki. Zawodnicy, sympatycy oraz Gmina wspólnymi siłami doprowadzili do odbudowy boiska i zaplecza. Dzięki temu seniorzy oraz grupy młodzieżowe mogły trenować i grać w oficjalnych rozgrywkach.

Dla wielu mieszkańców było to coś więcej niż tylko sport. Boisko na Lasku stało się miejscem spotkań, emocji i budowania lokalnej wspólnoty. Klub dawał młodzieży możliwość aktywnego spędzania czasu, a kibicom okazję do przeżywania pozytywnych sportowych chwil.

fot. facebook CKS Celestynów

Przerwa w grze, ale nie koniec nadziei

Z czasem jednak, głównie z powodów finansowych, klub musiał zrezygnować z regularnego grania. Obiekt pozostał nieużywany, choć - jak podkreślają osoby związane z CKS - nadal był doglądany z nadzieją, że w przyszłości uda się ponownie wrócić do działalności.

Teraz, przy dużej pomocy Gminy, taka szansa znów się pojawiła. Klub wraca na stare boisko. Niestety, obraz, który zastali działacze, okazał się dla nich wstrząsający. Sama płyta boiska wymaga naprawy, ale największym problemem okazały się zdemolowane szatnie.

Zniszczone szatnie i sprzęt

Według relacji trenera Daniela Gryca grupa młodzieży miała całkowicie zniszczyć klubowe zaplecze. Zdewastowano sprzęt, wybito okna, uszkodzono ściany. Zniszczone zostało miejsce, które przez lata powstawało dzięki pracy wielu osób.

— Zniszczyli cały dorobek naszych ostatnich lat — podkreśla trener Daniel Gryc.

W jego słowach słychać nie tylko złość, ale także smutek. Jak zaznacza, nie chodzi o nawoływanie do samosądu, lecz o odpowiedzialność. Sprawcy (według przekazanych informacji) zostali już ustaleni przez policję. Trener podkreśla, że powinni ponieść konsekwencje swoich czynów.

fot. facebook CKS Celestynów

Mieszkańcy oburzeni i gotowi wspierać klub

Sprawa szybko wywołała reakcję mieszkańców i osób związanych ze sportem w regionie. Pod postem pojawiły się liczne komentarze pełne oburzenia, rozgoryczenia, ale też wsparcia dla klubu. Wielu komentujących zwracało uwagę, że podobne miejsca powstają dzięki ciężkiej pracy społeczników, zawodników i sympatyków, dlatego ich niszczenie jest szczególnie bolesne.

W komentarzach często pojawiał się postulat, aby osoby odpowiedzialne za zniszczenia nie ograniczyły się wyłącznie do poniesienia formalnych konsekwencji. Zdaniem wielu mieszkańców sprawcy powinni również w praktyce odpracować wyrządzone szkody - sprzątając, naprawiając i pomagając przy odbudowie obiektu. Część osób wskazywała także na odpowiedzialność rodziców i potrzebę rozmowy z młodzieżą o szacunku do wspólnej własności.

„CKS jakoś nie ma szczęścia”

Głos zabierały również osoby, które znają Celestynów od wielu lat, choć niekoniecznie mieszkają w samej miejscowości. Wskazywały one, że gmina w ostatnich dekadach bardzo się zmieniła i rozwinęła, a wiele lokalnych inicjatyw doczekało się lepszego zaplecza. Na tym tle sytuacja CKS Celestynów odbierana jest jako szczególnie przykra, bo klub od lat mierzył się z trudnościami i nie miał łatwej drogi do odbudowy.

Demolka miała następować etapami

Z komentarzy wynika również, że zniszczenia miały następować etapami - w poprzednim oraz obecnym tygodniu. Wcześniej, ze względu na zajęcia dla dzieci, część osób uporządkowała szatnie po dłuższym nieużywaniu. Ustawiono krzesełka i zamieciono podłogi. Klub pozyskał też krzesełka na trybuny od Advitu Wiązowna, które miały zostać zamontowane zamiast ławek. Część z nich została jednak połamana i wrzucona na dach szatni.

Niektórzy komentujący zwracali uwagę, że nie jest to pierwszy przypadek wandalizmu w okolicy. Wskazywano na podobny styl działania oraz na konieczność wyciągania konsekwencji, aby podobne sytuacje nie powtarzały się w przyszłości. Pojawiały się także informacje o potłuczonym szkle na boisku i połamanych elementach wyposażenia, co może stanowić zagrożenie zwłaszcza dla dzieci korzystających z terenu.

fot. facebook CKS Celestynów

Klub już wznowił działalność

Obok oburzenia pojawiło się jednak także wiele słów wsparcia dla CKS Celestynów. Mieszkańcy i sympatycy sportu życzyli klubowi powodzenia w powrocie na piłkarskie boiska regionu. Podkreślali, że mimo trudnej sytuacji warto kontynuować odbudowę, bo lokalny klub może znów stać się ważnym miejscem dla dzieci, młodzieży, zawodników i kibiców.

W komentarzach pojawiły się również pytania o wznowienie działalności. W odpowiedzi poinformowano, że CKS Celestynów rozpoczął, a właściwie wznowił działalność 7 kwietnia. W kwietniu treningi dzieci odbywały się jeszcze na boisku w Lasku. Obecnie zajęcia prowadzone są w Dąbrówce i Starej Wsi. Klub zapowiada, że o oficjalnym rozpoczęciu z udziałem kibiców będzie można pomyśleć w nowym sezonie.

Apel o rozmowę i szacunek

Sprawa ma szerszy wymiar wychowawczy. Daniel Gryc, jako trener i osoba pracująca z młodzieżą, apeluje do rodziców o rozmowę z dziećmi. Przypomina, że lokalne kluby, takie jak CKS Celestynów, są budowane przez ludzi, którzy poświęcają swój czas, energię i często własne pieniądze. To oni tworzą miejsca, w których młodzi mogą trenować, rozwijać się i uczyć współpracy.

— Rozmawiajmy z dziećmi, wspominajmy piękne chwile. Uczmy się wszyscy szacunku — apeluje trener.

Lekcja dla całej społeczności

Zniszczenie szatni CKS Celestynów to nie tylko strata materialna. To cios w lokalną historię, społeczną pracę i pamięć o ludziach, którzy przez lata tworzyli sportowe życie miejscowości. Klub jednak się nie poddaje. Skoro raz udało się odbudować boisko niemal od podstaw, dziś społeczność znów staje przed podobnym wyzwaniem.

Pytanie brzmi, czy tym razem z tej bolesnej sytuacji uda się wyciągnąć także lekcję o odpowiedzialności, szacunku i tym, jak łatwo zniszczyć coś, co inni budowali przez lata.

fot. facebook CKS Celestynów

Przeczytaj również:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama