Zielone tereny i skwer przy scenie przy ul. Powstańców Warszawy i ul. Andriollego to jedno z ulubionych miejsc spotkań w centrum Otwocka. W dzień można tu usiąść z dziećmi, odpocząć po zakupach albo zatrzymać się na chwilę w drodze przez miasto. Latem życie towarzyskie nabiera tu tempa. Odbywają się koncerty, transmisje meczów, fitness i inne miejskie wydarzenia. – Ale po zmroku zaczyna się koszmar – mówi w rozmowie z „Przeglądem” jedna z okolicznych mieszkanek. Na ławkach przed pasażem handlowym i przy scenie zbierają się duże grupy młodzieży. Słychać krzyki, głośną muzykę i wulgaryzmy. Dochodzi też do awantur czy bójek, tłuczone są też butelki.
Po wydarzeniach zaczyna się druga impreza?
Do naszej redakcji trafiło pismo podpisane przez społeczność „Bezpieczny Otwock”. Mieszkańcy przekonują, że od kilku miesięcy zgłaszają policji i władzom miasta problemy na skwerze Scena Centrum, jednak ich zdaniem sytuacja nie ulega poprawie.
– Od kilku miesięcy sygnalizujemy poważny problem z dziećmi i młodzieżą, którzy gromadzą się w tym miejscu. Policja ogranicza się głównie do przejazdów radiowozu wokół placu. Nawet jeśli pojawiają się sporadyczne patrole piesze, nie podejmują interwencji. Młodzież przesiaduje tam bez przeszkód, czuje się bezkarna – komentują mieszkańcy.

Jako przykład opisują jedno z ostatnich miejskich wydarzeń, które zakończyło się około godz. 22. Mieszkańcy tłumaczą, że wtedy na ławkach przy pasażu handlowym zebrała się duża grupa młodzieży w wieku od 13 do 19 lat. Według mieszkańców część z nich piła alkohol i paliła papierosy. Niektórzy po alkoholu jeździli hulajnogami elektrycznymi między pieszymi. Dochodziło też do kłótni, w niektórych momentach było słychać odgłosy tłuczonych butelek. – Kiedy ktoś z mieszkańców zwraca im uwagę, młodzi najczęściej reagują agresją i wyzwiskami. Przecież w centrum są bloki. Ludzie chodzą do pracy, chcą się wyspać i odpocząć, a przez to gówniarstwo nie mogą – podkreśla jedna z okolicznych mieszkanek.
Niszczą i wydzierają się po nocach
Okoliczni mieszkańcy mają już dość tej sytuacji. Od dawna zgłaszają problemy policji i władzom miasta, także przez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Jak twierdzą, zgłoszeń dotyczących tego miejsca jest tak wiele, że trudno dodawać kolejne. Podkreślają, że część z nich, m.in. dotyczących wandalizmu, policja oznaczyła już jako rozwiązane, choć zniszczeń nadal przybywa.
Mieszkańcy wyliczają, że na skwerze i w miniparku są uszkodzone ławki, śmietniki i lampy podświetlające drzewa. Zwracają też uwagę na porozrywane metalowe druty w ławkach, porozrzucane dookoła kostki brukowe, wulgarne napisy zrobione markerami lub wyryte ostrym narzędziem na elementach infrastruktury, a także na potłuczone szkło. Ich zdaniem skala zniszczeń jest dziś znacznie większa niż przed wakacjami, gdy pierwsze zdjęcia uszkodzeń trafiły do policji i Urzędu Miasta Otwock.
Po zmroku lepiej tędy nie chodzić?
Mieszkańcy skarżą się, że część osób wieczorami boi się przechodzić przez skwer. Zdarzało się, że młodzież zaczepiała przechodniów i dochodziło do awantur lub bójek, co było zgłaszane policji.
Radiowóz przejedzie i znika?
W maju informowaliśmy o policyjnych akcjach w centrum Otwocka. Funkcjonariusze zapewniali wówczas, że patroli będzie więcej – także po cywilnemu i z psami służbowymi.
– Nikogo nie widać wieczorem ani nocą. Czasami przyjedzie jakiś radiowóz, ale to za mało. Nic się nie zmieniło – mówi Czytelniczka, która skontaktowała się z redakcją (nazwisko do wiadomości redakcji).
Mieszkańcy krytykują działania policji. Ich zdaniem same przejazdy radiowozów i sporadyczne patrole nie rozwiążą problemu, jeśli nie będą podejmowane zdecydowane interwencje. Podkreślają też, że większość zniszczeń powstała w ciągu zaledwie kilku ostatnich tygodni, mimo zapowiedzi częstszych kontroli. Zwracają również uwagę, że skwer jest objęty monitoringiem miejskim, który powinien pomóc w ustaleniu sprawców zniszczeń i osób odpowiedzialnych za inne incydenty.
Czy policja patroluje centrum nocą?
O sytuację w centrum Otwocka zapytaliśmy Komendę Powiatową Policji w Otwocku. Pytaliśmy m.in., ile zgłoszeń wpłynęło w ostatnim czasie, czego dotyczyły oraz czy w centrum prowadzone są wieczorne i nocne patrole.
Policja zapewnia, że zgłoszenia dotyczące m.in. głośnego zachowania i spożywania alkoholu przez młodzież są weryfikowane. W centrum pojawiają się różne patrole, m.in. dzielnicowi i policjanci ruchu drogowego. Funkcjonariusze zwracają uwagę na kierowców, pieszych oraz osoby, które jeżdżą rowerami i hulajnogami elektrycznymi.
Podczas patroli policjanci kontrolują zarówno pełnoletnią młodzież, jak i nastolatków. Sprawdzają przede wszystkim, czy nie dochodzi do spożywania alkoholu i innych wykroczeń. – Tylko w lipcu policjanci wylegitymowali ponad 70 osób. Prowadzili też kontrole bagażu. Nałożyli ponad 48 mandatów, a w sześciu przypadkach zastosowali pouczenia. Sporządzili także kilka notatek, które trafiły do sądu rodzinnego – wyjaśnia podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że podczas jednego z patroli policjanci zatrzymali również osobę poszukiwaną przez organy ścigania.
– Interwencje dotyczyły głównie spożywania alkoholu oraz nieobyczajnego zachowania, m.in. głośnego zachowania, oddawania moczu w miejscu publicznym czy zaczepiania przechodniów – podkreśla podkom. Patryk Domarecki. I zapewnia, że policyjne patrole są wysyłane do centrum także w godzinach, w których mieszkańcy najczęściej zgłaszają problemy.
– Do centrum wysyłane są patrole/radiowozy m.in. między godz. 23 a 3. Najczęściej funkcjonariusze patrolują okolicę pieszo. Zdarza się jednak, że policjanci zostają przez pewien czas w radiowozie, ponieważ w każdej chwili mogą zostać skierowani do pilnego zgłoszenia – tłumaczy podkom. Patryk Domarecki. I podkreśla: – Nie możemy postawić tam funkcjonariuszy na stałe, żeby pilnowali wyłącznie centrum miasta, ale to miejsce jest objęte policyjnym nadzorem – zapewnia.








Napisz komentarz
Komentarze