Jednym ze sposobów na poprawę ruchu w miastach jest budowa kolejnych rond. Władze powiatu i Otwocka zaplanowały je m.in. na skrzyżowaniach ulic: Poniatowskiego i Pułaskiego oraz Poniatowskiego i Narutowicza, a także przy targowisku na Batorego, Przewoskiej i Ładosia. Jak już informowaliśmy, niedawno przy ul. Batorego drogowcy zlikwidowali stary, otwarty zbiornik odwadniający i wykonali nowe odwodnienie. Teraz jednak okazuje się, że na samo rondo trzeba będzie jeszcze poczekać.
Inaczej wygląda sytuacja na ul. Poniatowskiego, gdzie powstaną dwa ronda. Modernizacja tej drogi od ul. Pułaskiego do ul. Narutowicza wraz z budową rond będzie jednak droższa, niż początkowo planowano. Zamiast ok. 9 mln zł przebudowa ma kosztować ok. 11 mln zł. Dlaczego? O szczegóły zapytaliśmy inwestora, czyli Starostwo Powiatowe w Otwocku.
Nie będzie ronda na Batorego?
– Tak, w tym roku nie rozpocznie się budowa ronda na skrzyżowaniu ul. Batorego i Przewoskiej – potwierdza Rafał Skwiot, rzecznik prasowy otwockiego starostwa.
Na realizację zadania powiat przeznaczył ok. 2 mln zł, z czego 1,1 mln zł miał dołożyć otwocki samorząd. Inwestycję zablokowały jednak problemy z decyzją ZRID. – Wydana wcześniej decyzja została zaskarżona. Organ drugiej instancji uchylił ją w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Powiat musi więc jeszcze raz przeprowadzić procedurę administracyjną i uzyskać decyzję pozwalającą na rozpoczęcie robót – wyjaśnia rzecznik starostwa. W tym czasie urzędnicy chcą także przeanalizować i poprawić część rozwiązań projektowych.

Dlaczego Poniatowskiego będzie droższa?
Skoro rondo przy ul. Batorego nie powstanie w tym roku, władze powiatu i Zarząd Dróg Powiatowych zdecydowały o przesunięciu ok. 2 mln zł na modernizację ul. Poniatowskiego.
W trakcie prac okazało się, że trzeba wykonać więcej robót, niż wcześniej planowano. – Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na wykonanie nowej konstrukcji jezdni wraz z podbudową, wymianę wszystkich latarni na modernizowanym odcinku na stylowe oświetlenie, wykonanie granitowych krawężników w obrębie rond oraz inne prace, które okazały się konieczne w trakcie inwestycji – wyjaśnia Rafał Skwiot. Rzecznik starostwa dodaje, że podczas robót PGE poinformowało o konieczności przebudowy kabli średniego napięcia, które są pod planowanymi rondami oraz wzdłuż modernizowanej ul. Poniatowskiego.
Co z drugim rondem?
Jak już informowaliśmy, od połowy marca firma Towemo modernizuje ul. Poniatowskiego od ul. Pułaskiego, przy parku miejskim i ZUS-ie, do ul. Narutowicza, przy SP 2. Duża część robót została już wykonana. Przy szkole jest nowa nawierzchnia, chodniki i droga dla rowerów. Obecnie wykonawca kończy budowę pierwszego z dwóch rond – na skrzyżowaniu ul. Poniatowskiego i Pułaskiego, przy parku miejskim.
Jak wyjaśnia Rafał Skwiot, budowa drugiego ronda, na skrzyżowaniu ul. Poniatowskiego i Narutowicza przy SP 2, rozpocznie się dopiero po zakończeniu prac przy rondzie obok ZUS-u. – Planujemy, że na początku roku szkolnego rondo przy ZUS-ie będzie już przejezdne, natomiast przy drugim rondzie, na skrzyżowaniu z ul. Narutowicza, będą prowadzone roboty – wyjaśnia rzecznik starostwa. Zastrzega jednak, że termin może się zmienić. Wszystko zależy od tego, czy podczas prac pojawią się nieprzewidziane kolizje albo inne problemy techniczne.
Mieszkańcy mają uwagi
Modernizacja ul. Poniatowskiego nie wszystkim mieszkańcom odpowiada. Najwięcej obaw budzi droga dla rowerów, która biegnie tuż przy bramach i furtkach. Mieszkańcy tłumaczą, że kierowca, który wyjeżdża z posesji, ma słabą widoczność. Żeby zobaczyć nadjeżdżającego rowerzystę lub osobę na hulajnodze, musi najpierw wyjechać autem na drogę dla rowerów. – Jeśli w tym momencie nadjedzie rowerzysta albo ktoś na hulajnodze, łatwo o wypadek – mówią mieszkańcy w rozmowie z „Przeglądem”.

W maju mieszkańcy wysłali do starostwa pismo, w którym poprosili o zmiany w projekcie. Chcą, aby wjazdy na posesje były szersze i obejmowały nie tylko bramy, ale również furtki. Wnioskują też o wyznaczenie miejsc, gdzie będzie można na chwilę „legalnie” zatrzymać samochód przed bramą.
Jak podkreślają, nie chodzi wyłącznie o parkowanie auta na ulicy. – Przecież przed posesjami muszą czasem zatrzymać się taksówki, kurierzy, dostawcy czy karetki pogotowia – wyjaśniają nasi rozmówcy. Mieszkańcy obawiają się, że po zakończeniu przebudowy kierowcy będą stawali na drodze dla rowerów albo na ciągu pieszo-rowerowym.
Co na to starostwo?
Zapytaliśmy otwockie starostwo, czy na obecnym etapie prac można jeszcze poszerzyć zjazdy i poprawić dojścia do furtek. Rzecznik prasowy starostwa Rafał Skwiot wyjaśnia, że ich szerokość wynika z obowiązujących przepisów. – Zjazdy są wykonywane w świetle istniejących bram i tam, gdzie pozwalają na to warunki techniczne oraz przepisy, są dostosowywane do ich szerokości. W ramach inwestycji zostaną również wykonane dojścia do furtek od strony ciągów pieszo-rowerowych – mówi Rafał Skwiot.
Zapytaliśmy również, czy przy zjazdach na posesje pojawi się dodatkowe oznakowanie albo inne rozwiązania, które poprawią widoczność kierowców i rowerzystów. – Przy zjazdach ciąg pieszo-rowerowy został odsunięty w stronę jezdni, natomiast droga dla rowerów została poprowadzona od strony jezdni. Ma to zwiększyć pole widzenia zarówno kierowców wyjeżdżających z posesji, jak i rowerzystów – wyjaśnia rzecznik.
Rafał Skwiot przypomina też, że kierowca wyjeżdżający z posesji i włączający się do ruchu ma obowiązek zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa osobom poruszającym się drogą dla rowerów i ciągiem pieszo-rowerowym.
Czy mieszkańcy mieli coś do powiedzenia?
Czy rozwiązania przy zjazdach były konsultowane z właścicielami posesji? Starostwo przyznaje, że nie prowadzono indywidualnych konsultacji z mieszkańcami. Tłumaczy jednak, że dokumentacja projektowo-kosztorysowa powstawała przez kilka lat, a uwagi można było zgłaszać na etapie przygotowania projektu i postępowania administracyjnego. – Informacje o wszczęciu postępowania, zgromadzonym materiale dowodowym oraz możliwości zapoznania się z aktami sprawy były publikowane m.in. w prasie lokalnej. To na tym etapie mieszkańcy mogli zgłaszać uwagi dotyczące przyjętych rozwiązań projektowych – dodaje Rafał Skwiot.





Napisz komentarz
Komentarze