Po tragicznych atakach nożowników w szkołach na Mazowszu rośnie niepokój wśród rodziców, uczniów i nauczycieli. W ciągu zaledwie dwóch dni doszło do dwóch dramatycznych zdarzeń – w Ostrołęce i pod Wyszkowem. Kilka osób zostało rannych, a jedna zginęła. Te wydarzenia wywołały falę strachu. Rodzice rozmawiają z dziećmi, pytają, co dzieje się w szkołach i czy ktoś im grozi. Tymczasem okazuje się, że do kolejnej niebezpiecznej sytuacji mogło dojść także w jednej ze szkół podstawowych w powiecie otwockim. 14-letni uczeń chwalił się rówieśnikom, że ma nóż i zamierza przynieść go w piątek do szkoły. Po ostatnich krwawych wydarzeniach na Mazowszu jego słowa wywołały strach wśród kolegów.
Policja w domu nastolatka
Jeden z uczniów postanowił powiedzieć o wszystkim rodzicom. Ci nie zlekceważyli sprawy i powiadomili szkołę i policję. Nie było wiadomo, co 14-latek zamierza zrobić z nożem i czy rzeczywiście przyniesie go na lekcje. Funkcjonariusze z Józefowa zareagowali jeszcze w czwartek wieczorem. W plecaku nastolatka znaleźli duży, czarny nóż składany, który wyglądem przypomina nóż bojowy. – Policjanci z Józefowa zatrzymali 14-latka, który planował przynieść do szkoły nóż, a jego zachowanie mogło zagrozić bezpieczeństwu innych osób. Reakcja policji nastąpiła po zgłoszeniu od innego ucznia – tłumaczy podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Chłopiec trafił do policyjnej izby dziecka. O losie nastolatka zadecyduje sąd rodzinny.
Co na to władze Józefowa?
W piątek, 9 października, Urząd Miasta Józefowa odniósł się do sprawy zatrzymania 14-latka. – Do zdarzenia doszło na terenie powiatu otwockiego. Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Józefowie, jednak nie dotyczy ona naszego miasta, tutejszych szkół ani mieszkańca Józefowa – wyjaśnia Urząd Miasta Józefowa.
Co zmieniło się w szkołach?
Po ostatnich tragicznych wydarzeniach na Mazowszu władze Józefowa, podobnie jak w Otwocku, zdecydowały się zaostrzyć zasady bezpieczeństwa w szkołach. W czwartek, 8 października, szkoły poinformowały rodziców o zaostrzonych środkach bezpieczeństwa i ograniczeniach w dostępie do placówek. Zapowiedziały również, że piątkowe lekcje nie zostaną odwołane, choć w innych miejscowościach na Mazowszu część szkół zdecydowała się tego dnia zawiesić zajęcia.
W piątek rano, 9 października władze Józefowa spotkały się z dyrektorami szkół oraz przedstawicielami służb, aby omówić sytuację. – W piątek o godz. 8.30 w Urzędzie Miasta zebrał się sztab kryzysowy z udziałem dyrektorów szkół i przedstawicieli służb – wyjaśnia urząd. I dodaje, że w szkołach ograniczono liczbę wejść do budynków oraz osób, które mogą przebywać na ich terenie, w tym rodziców. – Ograniczenia będą obowiązywać do odwołania. Przys szkołach będą także wspólne patrole policji i straży miejskiej – zastrzega józefowski urząd. I podkreśla, że nauczyciele rozmawiają z uczniami o ostatnich wydarzeniach, niepokojących zachowaniach rówieśników i o tym, jak reagować w sytuacji zagrożenia.
Skąd tyle agresji wśród nastolatków?
Co dzieje się z młodymi ludźmi, że przychodzą do szkół z nożami i maczetami, grożą rówieśnikom, a nawet dopuszczają się brutalnych ataków? Co popycha nastolatków do takich czynów? I czy wcześniej pojawiają się sygnały, które powinny zaniepokoić rodziców i nauczycieli? Przyczyny takich zachowań mogą być różne, a problem jest znacznie bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać.
Kryminolog dr Paweł Moczydłowski w rozmowie z Onetem mówi o kilku możliwych przyczynach. Wśród nich wymienia brak zainteresowania ze strony dorosłych, odrzucenie przez rówieśników, wpływ mediów społecznościowych i brutalnych treści w internecie. Z kolei socjolożka Katarzyna Krzywicka-Zdunek mówi o samotności nastolatków, którzy coraz częściej mają problem z nawiązywaniem bliskich relacji i nie zawsze mają z kim porozmawiać o swoich problemach.
Apel do rodziców
Policja apeluje również do rodziców, aby rozmawiali ze swoimi dziećmi o tym, co dzieje się w szkołach. Warto zapytać, jakie relacje panują między uczniami, czy ktoś komuś grozi, zastrasza innych lub zachowuje się w niepokojący sposób. Takie rozmowy mogą ujawnić sytuacje, o których rodzice i nauczyciele do tej pory nie mieli pojęcia. Przykład 14-latka z powiatu otwockiego pokazuje, jak ważne jest, aby dzieci nie bały się mówić dorosłym o tym, co je niepokoi.


Napisz komentarz
Komentarze