W sobotę, 24 października, na terenie dawnego folwarku hrabiego Józefa Zamoyskiego w Kołbieli pojawili się członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Nadwiślańskie Urzecze” oraz mieszkańcy. Jak już informowaliśmy, planowane są tu badania archeologiczne. Przed ich rozpoczęciem konieczne było uporządkowanie terenu przy XIX-wiecznym młynie, który niegdyś był częścią rozległego zespołu pałacowo-folwarcznego.
Członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Nadwiślańskie Urzecze” podkreślają, że pracy było sporo, ale dzięki zaangażowaniu mieszkańców udało się uporządkować teren i przygotować go do badań archeologicznych oraz poszukiwań z użyciem wykrywaczy metalu. Dziękują wszystkim, którzy poświęcili swój czas i pomogli w sprzątaniu terenu przy młynie, m.in. Jarosławowi Jakubowskiemu, Patrycji Grądziel-Jakubowskiej, Małgorzacie i Patrykowi Rojewskim, Aleksandrze Szeląg, Oliwii Szozdzie oraz Krzysztofowi Ikwantemu. W pracach pomagali również harcerze z 12 DW „Płomienia Rajza”.
Członkowie stowarzyszenia szczególnie dziękują 80-letniemu Kazimierzowi Wiśniewskiemu z Kołbieli, który z zapałem pomagał w porządkowaniu terenu. Przy okazji podzielił się także wspomnieniami o dawnym młynie. – Wspaniały, pełen energii człowiek, który nie odstawał siłami od innych – podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia. Organizatorzy podziękowali również firmom za upominki i poczęstunek oraz gminie Kołbiel za użyczenie podgrzewacza do wody.
Przygotowania do badań
Wkrótce na terenie dawnego folwarku przy młynie hrabiego Zamoyskiego archeolodzy będą szukać śladów przeszłości. Prace odbędą się za zgodą Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wezmą w nich udział specjaliści ze Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Nadwiślańskie Urzecze”.
Nowoczesny folwark
Historia tego miejsca sięga XIX wieku. W 1866 roku majątek w Starej Wsi przejął hrabia Józef Zamoyski, który rozbudował gospodarstwo i wprowadzał nowoczesne jak na tamte czasy rozwiązania. W 1872 roku wybudowano tam murowany młyn, w którym produkowano mąkę i kaszę. Początkowo młyn miał napęd parowy, a później mechaniczny. Jak opowiadał jego obecny właściciel, Alexander Sirotin, według relacji mieszkańców w młynie wytwarzano również prąd, który zasilał Kołbiel.
Na terenie folwarku mieściły się również inne zakłady, m.in. olejarnia, krochmalnia, farbiarnia i tartak, a także łaźnia dla mieszkańców. Większość tych obiektów nie przetrwała do dziś. Najdłużej istniał tartak, który spłonął w latach 50. XX wieku.
Kto uratował młyn?
Sam młyn przetrwał do dziś. W jego wnętrzu nadal znajdują się dawne maszyny i część oryginalnego wyposażenia. Produkcję zakończono pod koniec lat 90. XX wieku. Przez kolejne lata budynek niszczał. W grudniu 2021 roku kupił go Alexander Sirotin, miłośnik zabytkowej architektury, który postanowił uratować młyn przed dalszą degradacją. Jedną z pierwszych prac była wymiana dachu, aby zabezpieczyć zabytkowe wnętrza.
Nowy właściciel zaczął także udostępniać młyn zwiedzającym. Po raz pierwszy można było go obejrzeć podczas Europejskich Dni Dziedzictwa we wrześniu 2022 roku. W październiku 2023 roku budynek został wpisany do rejestru zabytków.










![Wielkie porządki przy zabytkowym młynie. Teraz czas na archeologów [FOTO] Wielkie porządki przy zabytkowym młynie. Teraz czas na archeologów [FOTO]](https://static2.przegladotwocki.pl/data/articles/xl-wielkie-porzadki-przy-zabytkowym-mlynie-teraz-czas-na-archeologow-1793121878.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze