Narozrabiał w naszych okolicach, został skazany na cztery miesiące więzienia, ale za kratki wcale się nie wybierał. Kiedy wydano za nim list gończy, 42-letni obywatel Ukrainy postanowił zniknąć z powiatu otwockiego i zacząć życie w innym mieście. – Wyprowadził się do Siedlec, gdzie znalazł pracę w jednej z miejscowych firm. Liczył, że nikt go tam nie znajdzie – mówi podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Mężczyzna nie spodziewał się, że otwoccy policjanci wpadną na jego trop.
Kryminalni ustalili, gdzie 42-latek pracuje, i pojechali za nim do Siedlec. – Mężczyzna był kompletnie zaskoczony pojawieniem się policjantów, którzy zastali go w pracy. Stamtąd trafił prosto do policyjnej celi, a potem do aresztu śledczego – wyjaśnia podkom. Patryk Domarecki. Teraz najbliższe cztery miesiące spędzi za kratkami.

Napisz komentarz
Komentarze