Intensywne opady śniegu, siarczysty mróz, a chwilę później odwilż – taka pogodowa huśtawka sprawia, że tej zimy drogowcy nie zawsze nadążają z odśnieżaniem. O ile główne trasy w mieście i poza nim są w miarę przejezdne, o tyle wystarczy zejść z jezdni, by zobaczyć zupełnie inny obraz. Odśnieżane są przede wszystkim centralne części miasta i główne ciągi komunikacyjne. Piesi i rowerzyści często schodzą jednak na dalszy plan.
„Mój pies piszczy z bólu”
Nasi Czytelnicy skarżą się, że wiele chodników i ścieżek rowerowych jest nieodśnieżonych, a tam, gdzie już podjęto działania, często stosowane są środki, które zamiast pomagać, przysparzają kolejnych problemów.
– Na osiedlu na Ługach część chodników jest wprawdzie odśnieżona, zwłaszcza przed blokami, ale zamiast piasku rozsypuje się chemiczne granulki lub sól. Po co ta chemia, skoro przez lata wystarczał zwykły piasek? Przecież piasek to najskuteczniejszy sposób – komentuje pani Joanna, która zadzwoniła do „Przeglądu” (nazwisko do wiadomości redakcji). – Te środki niszczą obuwie, a przede wszystkim ranią psie łapy. Mój pies nie chce wychodzić z bloku, bo granulki wbijają mu się w łapki i po każdym spacerze piszczy i wylizuje łapy – mówi mieszkanka Otwocka. I dodaje, że zadzwoniła do spółdzielni mieszkaniowej i do urzędu miasta. – Dla nich to nie problem, zostałam zbyta i usłyszałam, że powinnam zakładać psu skarpetki albo butki – mówi oburzona właścicielka kundelka.
Inna Czytelniczka dodaje, że smarowanie łap wazeliną lub tłustą maścią ochronną niewiele pomaga. – najlepszym sposobem jest umycie psu łap po każdym spacerze, bo inaczej cierpi – komentuje.
Chemia kontra piasek
Zimą na drogach w naszych okolicach najczęściej stosuje się sól drogową, czyli chlorek sodu, a także inne środki chemiczne o podobnym działaniu, m.in. chlorek magnezu. Substancje te mają rozpuszczać lód i ograniczać śliskość nawierzchni. Zgodnie z obowiązującymi standardami, w Otwocku na drogach i chodnikach stosuje się mieszankę środków chemicznych i nie chemicznych, takich jak piasek.
Zimowe utrzymanie coraz droższe
Z roku na rok rosną koszty zimowego utrzymania dróg, a jednocześnie brakuje firm chętnych do realizacji tego typu usług. W tym sezonie (od 1 listopada ubiegłego roku do 31 marca 2026 r.) za zimowe utrzymanie ulic na terenie Otwocka odpowiada spółka Remondis Otwock. Zgodnie z założeniami, wykonawca ma zapewnić przejezdność ulic, czyli usunąć śnieg i śliskość w czasie nie dłuższym niż dwie godziny od wystąpienia opadów lub oblodzenia. Luźny śnieg i błoto pośniegowe nie powinny zalegać dłużej niż cztery godziny, a zaspy i języki śnieżne przy wysepkach czy azylach mają być uprzątnięte w ciągu sześciu godzin od ustania opadów.
Czytaj także:























Napisz komentarz
Komentarze