Mieszkańcy kilku budynków komunalnych przy ul. Zacisznej w Otwocku Świdrze skarżą się na problem z wywozem odpadów. Jak twierdzą, od tygodnia śmieci nie są odbierane, a przepełnione pojemniki stały się łatwym łupem dla dzików, które systematycznie urządzają sobie tu ucztę i roznoszą odpady po całym terenie. Mieszkańcy podkreślają, że próbują na bieżąco porządkować rozrzucone śmieci, ale nie są w stanie codziennie walczyć z narastającym bałaganem.
– Od tygodnia śmieci nie są odbierane. Kilka dni temu przyjechali pracownicy firmy odpowiedzialnej za wywóz odpadów, zajrzeli do pojemników, ale ich nie zabrali i odjechali. A przecież od lutego miasto nalicza już podwyżki za śmieci. Za co mamy płacić? Za taki burdel i syf? – komentuje nasz Czytelnik, pan Dariusz. Mieszkaniec podkreśla, że w budynkach komunalnych mieszka kilkanaście rodzin, a liczba pojemników jest niewystarczająca nawet przy regularnym odbiorze odpadów. Gdy wywóz się opóźnia, śmieci szybko zaczynają się piętrzyć, a sytuacja staje się coraz bardziej uciążliwa.
Pod koniec ubiegłego roku pan Dariusz wystąpił do Urzędu Miasta Otwock z wnioskiem o budowę wiaty śmietnikowej, która zabezpieczyłaby pojemniki przed dostępem zwierząt i pomogła utrzymać porządek. – Pismo trafiło do urzędu w połowie grudnia 2025 roku, ale do dziś ratusz nie odpowiedział – podkreśla nasz rozmówca.
W tej sprawie zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Otwock z pytaniami o przyczyny opóźnień w odbiorze odpadów oraz o to, czy planowane jest dostawienie dodatkowych pojemników i budowa wiaty śmietnikowej. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, opublikujemy ją.

























Napisz komentarz
Komentarze