Między mandatem a etatem. Rada Otwocka zajęła się sprawą zwolnienia radnego

Zwolnienie radnego z pracy to nie tylko sprawa między pracownikiem a pracodawcą, bo w takich przypadkach głos ma również rada miasta.
Między mandatem a etatem. Rada Otwocka zajęła się sprawą zwolnienia radnego

Autor: Agnieszka Jaskulska

Nie każda sprawa pracownicza trafia na obrady rady miasta. Ta jednak trafiła, bo dotyczy radnego, a w takim przypadku nie można po prostu wręczyć mu wypowiedzenia. Według przepisów firma lub instytucja, która chce rozwiązać umowę z radnym, musi najpierw zwrócić się do rady o zgodę. Tak zrobiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie otwockiego radnego Arkadiusza Krzyżanowskiego, który jest tam zatrudniony jako intendent w Zespole Obsługi Szkoleń i Konferencji. 

Bez konkretów ani zarzutów 

W piśmie do rady GDDKiA przekonywała, że planowane zwolnienie nie ma związku z działalnością Krzyżanowskiego jako radnego. Pracodawca napisał, że chodzi o sprawy pracownicze, w tym wykonywanie obowiązków służbowych. Nie podał jednak konkretnych sytuacji ani zarzutów. I właśnie to stało się dla radnych kluczowe podczas sesji, na której rozpatrywano uchwałę. 

Samo zapewnienie nie wystarczyło 

Chodziło o zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z radnym Krzyżanowskim. W uzasadnieniu uchwały rada wskazała, że samo zapewnienie pracodawcy nie wystarczy. Radni podkreślili, że GDDKiA nie przedstawiła faktycznej podstawy zwolnienia, nie opisała żadnych konkretnych sytuacji i nie wskazała uchybień, które miałyby uzasadniać rozwiązanie umowy. Dla rady miało to zasadnicze znaczenie. Bez takich informacji nie dało się sprawdzić, czy planowane zwolnienie rzeczywiście nie ma związku z wykonywaniem mandatu przez Krzyżanowskiego. W uzasadnieniu wskazano, że brak konkretów uniemożliwia ocenę, czy za decyzją pracodawcy nie stoją powody związane z działalnością radnego.

Między etatem a mandatem

Podczas sesji głos zabrał sam Arkadiusz Krzyżanowski. Już na początku zaznaczył, że nie będzie mówił o wszystkim, bo sprawa może mieć skończyć się w sądzie. – Nie chciałbym ujawniać wszystkich szczegółów na forum publicznym – mówił radny podczas sesji. – Od 30 lat pracuję w tej firmie (instytucji). Nigdy nie było na mnie skarg, nie otrzymałem żadnej nagany ani upomnienia. Wręcz przeciwnie, dostawałem pochwały i nagrody – podkreślał Krzyżanowski. Radny odniósł się też do argumentu pracodawcy, że sprawa dotyczy relacji między pracownikiem a pracodawcą. 

– To mnie nie przekonuje – dodał. Krzyżanowski poprosił radnych o głosowanie zgodnie z własnym sumieniem, a przewodniczącą rady o wyłączenie go z głosowania i możliwość opuszczenia sali na chwilę. 

Decyzja bez wątpliwości 

Ostatecznie Rada Miasta Otwock stanęła po stronie radnego Krzyżanowskiego. W głosowaniu radni jednogłośnie odmówili zgody na rozwiązanie z nim stosunku pracy. 

Fot. Agnieszka Jaskulska

Czytaj także:

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama