Przy skrzyżowaniu ul. Kraszewskiego i ul. Kuklińskiego w Otwocku, obok centrum handlowego, w godzinach szczytu często tworzą się korki. Kierowcy, którzy jadą ul. Kraszewskiego, często muszą czekać za autami, które skręcają w lewo, w stronę dużych osiedli (ul. Kuklińskiego). Niektórzy, zamiast stać w kolejce, omijali zator poboczem.
Początkowo władze powiatu planowały remont skrzyżowania i budowę lewoskrętu. Potem koncepcja się zmieniła, bo obecne władze powiatu otwockiego zaplanowały tam rondo. Niestety, ale inwestycja mocno się przeciąga się w czasie. Dlatego rok temu drogowcy zrobili doraźne rozwiązanie – na poboczu, na wysokości skrętu w ul. Kuklińskiego, pojawił się fragment asfaltu (pisaliśmy o tym w sierpniu ub.r.).
Prowizoryczny pas
Ten prowizoryczny pas miał choć trochę upłynnić ruch i ulżyć kierowcom. Problem w tym, że szybko zaczął żyć własnym życiem. Drogowcy nie wprowadzili czytelnego oznakowania, więc od miesięcy kierowcy zastanawiają się, po co właściwie powstał dodatkowy asfaltowy fragment przy jezdni. Jedni uważają, że to miejsce do omijania aut, które skręcają w lewo. Inni traktują je jak zatokę postojową. A skoro nie ma tam zakazu parkowania, zatrzymują się tam także ciężarówki.
Niedawno jeden z mieszkańców poruszył tę sprawę na lokalnym forum w mediach społecznościowych. – Czy kierowców nie zastanawia, po co urząd zrobił zatoczkę na ul. Kraszewskiego przy centrum handlowym? Byłem przekonany, że jest to pas do ominięcia skręcających w lewo, lecz do tej pory nie ma tam namalowanych pasów ani znaków. Nie ma również zakazu parkowania, więc ciężarówki traktują to jako parking – komentuje mieszkaniec.
Co z przetargiem na rondo?
Sytuację ma rozwiązać nowe rondo. Te plany przez długi czas blokowała inwestycja na drodze wojewódzkiej nr 801, gdzie trwała budowa trzech mostów. Mosty od dawna są już przejezdne, a budowa ronda na ul. Kraszewskiego i ul. Kuklińskiego nadal się przeciąga.
W maju otwockie starostwo ogłosiło przetarg na budowę ronda. W planach była nie tylko przebudowa samego skrzyżowania, ale też budowa chodników, azyli dla pieszych, wysp dzielących oraz nowe oznakowanie. Na razie jednak inwestycja utknęła w miejscu, bo do przetargu nie zgłosiła się żadna firma.





Napisz komentarz
Komentarze