Na jednej z ulic Otwocka przechodnie zauważyli mężczyznę, który pchał wózek z małym dzieckiem. Jego zachowanie wzbudziło niepokój świadków. Podejrzewali, że ojciec jest mocno pijany, dlatego zadzwonili na policję. – Na miejsce skierowano patrol z otwockiej komendy. Funkcjonariusze sprawdzili okoliczne ulice i odnaleźli mężczyznę. W tym czasie była już przy nim jego żona – mówi podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Okazało się, że 34-letni mieszkaniec Otwocka wyszedł na spacer z 2-letnią córeczką. Początkowo był trzeźwy, ale zamiast skupić się na opiece nad dzieckiem, podczas spaceru pił alkohol. – Gdy policjanci zbadali go alkomatem, okazało się, że miał aż 2,6 promila alkoholu w organizmie – wyjaśnia oficer prasowy. I dodaje, że na szczęście dziewczynce nic się nie stało. Policjanci przekazali ją pod opiekę matki. Ojciec został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu 34-latek usłyszał zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia. Sprawą zajmie się także sąd rodzinny.
Policjanci dziękują mieszkańcom, którzy zainteresowali się losem dziewczynki i nie zignorowali niepokojącej sytuacji.

Napisz komentarz
Komentarze