Kilka dni temu przy trasie 801 w Piotrowicach w gminie Karczew wybuchł duży pożar hurtowni zniczy. Rodzinną firmę od lat prowadził pan Maciej wraz z bliskimi. Do zdarzenia doszło w najgorszym dla właścicieli momencie, tuż przed Wszystkich Świętych, kiedy hurtownia była już zaopatrzona na najważniejszy okres sprzedaży w roku. Ogień zniszczył dwie hale wraz z towarem m.in. zniczami i wiązankami. Dla rodziny to ogromny cios. W jednej chwili straciła dorobek wielu lat pracy.
Znajomi zbierają pieniądze dla rodziny
Po pożarze znajomi właścicieli zorganizowali internetową zbiórkę pieniędzy, aby pomóc im odbudować hurtownię. Jej organizatorka, pani Wiktoria, podkreśla, że pan Maciej poświęcał firmie dużo czasu, często pracując od rana do nocy. Wspomina także, że właściciele hurtowni byli znani z życzliwości i serdecznego podejścia do innych ludzi. Teraz sami potrzebują pomocy. Pieniądze ze zbiórki pomogą rodzinie odbudować hurtownię i wrócić do działalności. Darczyńcy już zaczęli wpłacać pieniądze.
Wpłat można dokonywać na stronie zrzutka.pl/szn45p
Pożar hurtowni
Do pożaru doszło w piątek, 16 października, o świcie. Kiedy strażacy dotarli na miejsce, płonęły już dwie hale handlowo-usługowe. Ogień szybko rozprzestrzeniał się po obiektach. Na miejscu interweniowało 30 zastępów straży pożarnej, m.in. z Komendy Powiatowej PSP w Otwocku, Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Otwocku oraz JRG nr 17 i 6 z Warszawy. W akcji uczestniczyły również liczne jednostki OSP, m.in. z Łukówca, Świdrów Małych, Wysoczyna, Otwocka Wielkiego, Józefowa, Celestynowa, Dziecinowa i Sobień-Jezior. Była także policja i pogotowie energetyczne. Trasa 801 była zablokowana na wysokości Sobiekurska i Piotrowic.
Duża akcja gaśnicza
Z pożarem walczyło ponad 100 strażaków. Akcję utrudniał ograniczony dostęp do wody, którą strażacy musieli dowozić z oddalonych hydrantów. Dodatkowym zagrożeniem był znajdujący się w pobliżu płonących hal zbiornik z parafiną o pojemności 10 tys. litrów. Strażacy schładzali go wodą.
Pożar udało się opanować, ale pod zniszczonymi konstrukcjami nadal tliły się zarzewia ognia. Dlatego strażacy wykorzystali koparki, aby usunąć pozostałości hal i dotrzeć do tlących się materiałów. – W pożarze nikt nie został poszkodowany – mówi asp. Bartłomiej Baran, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku.
Na miejsce skierowano również specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego, która sprawdziła, czy dym z płonącej hurtowni stanowi zagrożenie dla mieszkańców. Pomiary nie wykazały niebezpiecznych stężeń badanych substancji w powietrzu.
Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Trwa szacowanie strat. Jak informuje podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku, policjanci prowadzą czynności, które mają wyjaśnić, co doprowadziło do pożaru.




Napisz komentarz
Komentarze