W sobotę, 15 listopada, w centrum Otwocka odbył się głośny protest mieszkańców oraz pracowników ochrony zdrowia przeciwko planowanej likwidacji Oddziału Intensywnej Terapii i Anestezjologii w Powiatowym Centrum Zdrowia przy ul. Batorego. Protestujący przyszli z transparentami, m.in. „Mój szpital to nie koryto” i „PCZ dla ludzi, nie dla stołów”, wyrażając sprzeciw wobec działań starostwa i zarządu szpitala. Protest zorganizowała Partia Razem, lewicowe ugrupowanie polityczne. Głos zabierały przedstawicielki związków zawodowych, pracownice szpitala, mieszkańcy oraz posłanka Marcelina Zawisza z Partii Razem.
Narastająca frustracja wobec władz powiatu i dyrekcji szpitala
Protestujący krytykowali władze powiatu i zarząd szpitala powiatowego, wskazując na brak przejrzystości w decyzji o zamknięciu oddziału, chaos organizacyjny i błędne decyzje kadrowe. Zwracali uwagę na narastające problemy w szpitalu powiatowym, w tym pogarszające się warunki pracy i atmosferę, oraz opóźnienia w wypłatach, które doprowadziły do odejścia wielu doświadczonych pracowników m.in. lekarzy. Zdaniem protestujących sytuacja w „Batorym” jest wynikiem wieloletnich zaniedbań oraz ignorowania głosu mieszkańców, związków zawodowych i samego personelu.
Niekompetencja na stanowiskach kierowniczych?
Posłanka Marcelina Zawisza podkreśla, że problemy szpitala powiatowego są częścią ogólnopolskiego kryzysu ochrony zdrowia, wynikającego z wieloletnich błędnych decyzji kolejnych rządów. Zwracała uwagę na nieprawidłowości w obsadzaniu stanowisk kierowniczych, gdzie – jak mówiła – z powodów politycznych lub towarzyskich zatrudnia się osoby bez odpowiednich kompetencji. Jako przykład posłanka przywołała sytuację, w której funkcję kierowniczą w PCZ objęła osoba wcześniej zarządzająca biblioteką. Z kolei organizator protestu i koordynator otwockiego koła Razem, Piotr Dąbrowski, zapowiada złożenie petycji o odwołanie prezeski PCZ, Marzeny Małek oraz wskazuje na potrzebę przeprowadzenia nowego konkursu z udziałem związków zawodowych.
Burzliwa dyskusja
Podczas protestu doszło do ostrej i emocjonalnej wymiany zdań między radnym powiatowym i członkiem Zarządu Powiatu, Pawłem Walo a uczestnikami, w tym posłanką Marceliną Zawiszą. Protestujący zarzucali radnemu, że broni działań dyrekcji szpitala i obraża pielęgniarki. Walo tłumaczył, że jego słowa dotyczyły jedynie „niektórych pielęgniarek”, które – jak twierdzi – „nie walczyły o pacjenta, tylko o siebie”. Wywołało to oburzenie wśród zgromadzonych. – To, że pielęgniarki pracują w dwóch czy trzech miejscach, wynika z tego, że w szpitalach brakuje ludzi. Gdyby nie ich dodatkowa praca, szpital nie miałby kontraktu z NFZ, bo nie byłoby ani anestezjologa, ani wystarczającej liczby pielęgniarek na oddziałach – komentuje jedna z uczestniczek protestu.
Posłanka Zawisza zwraca uwagę na dramatyczne braki kadrowe w całym kraju i fakt, że wiele pielęgniarek pracuje ponad siły, bo system od lat cierpi na chroniczny niedobór personelu. – Pielęgniarki chciałyby pracować w jednym miejscu, ale za godne wynagrodzenie – podkreśla posłanka i przypomina, że wiele pielęgniarek wyjechało za granicę, gdzie mają lepsze warunki pracy i płacy.
Wszystko przez przekształcenie szpitala w spółkę?
Niektórzy uczestnicy protestu zwrócili też uwagę, że problemy w szpitalu powiatowym zaczęły się dużo wcześniej. – Kiedy poprzednie władze starostwa przekształciły szpital powiatowy w spółkę, wtedy wszystko zaczęło się sypać – mówi jedna z protestujących.
Swoje doświadczenia przedstawiła również była pracownica OIOM-u. – Przepracowałam tu 34 lata, byłam związkowcem, przez 23 lata przewodniczyłam związkowi zawodowemu bloku operacyjnego, anestezjologii i intensywnej terapii. Nigdy nie było tak źle jak teraz. Od momentu, gdy szpital stał się spółką i kiedy zaczęła nim kierować obecna prezes, wszystko krok po kroku niszczono – komentuje wzburzona. I podkreśla, że w czasie jej wieloletniej pracy w szpitalu obecna prezes jest już 19. osobą zarządzającą „Batorym”. – Dwadzieścia lat temu był to przyzwoity, dobrze funkcjonujący szpital – dodała.
„Nie dajcie sobą manipulować”
Członek Zarządu Powiatu Otwockiego, Paweł Walo ostro skrytykował protest, apelując do mieszkańców, by „nie dali sobą manipulować”. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych przekonuje, że do Otwocka „przyjechała grupka cynicznych polityków Lewicy”, którzy – jak podkreśla – rozpoczęli protest od tego, stwierdzenia, że służba zdrowia jest w złym stanie i że trzeba zwolnić prezes szpitala powiatowego. – A dlaczego miałaby zostać zwolniona? Dlatego, że to pierwsza osoba, która przyszła i chce przeprowadzić realne reformy. A kiedy zmiany są trudne, pojawia się niezadowolenie i wielki pisk, że „wcześniej było tak, a teraz będzie trudniej. Bez tych zmian szpital upadnie – przekonuje Paweł Walo. Jego zdaniem rząd Platformy Obywatelskiej, „czego wcale nie krytykuje”, ma pomysł na likwidację części szpitali powiatowych. – Ten szpital („Batorego” – przyp.red.) przejęliśmy w katastrofalnym stanie: nie tylko finansowym, ale też organizacyjnym – mówi członek Zarządu Powiatu. Paweł Walo twierdzi również, że obecne zadłużenie PCZ w Otwocku wynika z decyzji z 2013 roku. – Zadłużenie na poziomie 100 mln zł wzięło się stąd, że ówczesna starosta, Bogumiła Więckowska, które obecnie jest radną powiatu, przekształciła szpital w spółkę. To wtedy zaczęły się ogromne problemy finansowe i spirala zadłużenia. Walo podkreśla, że gdy obecny zarząd powiatu i objął władzę ponad rok temu, w szpitalu było już prawie 28 mln zł długu wymagalnego.



























![Nowa hala targowa za miliony. Kiedy będzie gotowa i jak będzie wyglądać? [FOTO]](https://static2.przegladotwocki.pl/data/articles/sm-16x9-nowa-hala-targowa-za-miliony-kiedy-bedzie-gotowa-i-jak-bedzie-wygladac-foto-1769633925.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze