Reklama

Pociąg przyjedzie, czy nie? Czy ominie Radość, Michalin albo Świder? Pasażerowie tracą cierpliwość

Dlaczego pociągi jeżdżą jak chcą? – To jest jak loteria – komentują nasi Czytelnicy.
Pociąg przyjedzie, czy nie? Czy ominie Radość, Michalin albo Świder? Pasażerowie tracą cierpliwość

Autor: Agnieszka Jaskulska

Od poniedziałku, 27 kwietnia, na linii otwockiej miało być trochę lepiej. Po dwóch tygodniach przerwy w ruchu pasażerowie czekali na powrót pociągów między Otwockiem a Wawrem. Wielu mieszkańców miało nadzieję, że skończy się codzienne kombinowanie z autobusami zastępczymi, przesiadkami i dłuższą drogą do pracy, szkoły czy domu. Okazało się, że na tory wyjechały tylko składy Kolei Mazowieckich, bez linii S1 (obecnie SKM dojeżdża tylko do Wawra). 

Czy pociąg przyjedzie? 

Mimo to na peronach m.in . na PKP Otwock, pojawiło się wielu pasażerów. Część osób miała już dość zatłoczonych autobusów zastępczych i uznała, że nawet ograniczony ruch pociągów będzie lepszy niż kolejna podróż autobusem do Wawra, a potem przesiadka do pociągu w kierunku Warszawy albo Otwocka. Szybko okazało się, że podróż koleją to loteria. – Na tablicach informacyjnych ciągle pojawiają się komunikaty, że pociąg KM będzie opóźniony albo że jakiś kurs odwołano. Nigdy nie wiadomo, czy pociąg przyjedzie. To jak loteria: trafisz albo nie. Dziś czekałem pół godziny na SKM-kę w Wawrze, a potem okazało się, że ją odwołano. Nie zostało mi nic innego, jak iść na autobus zastępczy – komentuje nasz Czytelnik. 

Dlaczego pociągi wróciły tylko na pół gwizdka?

PKP Polskie Linie Kolejowe wyjaśniają, że podczas dwutygodniowego zamknięcia ruchu wykonawca, spółka Trakcja S.A., zrealizował wszystkie prace przy torach, peronach, energetyce i drogach, ale problemy pojawiły się przy systemie sterowania ruchem kolejowym, gdzie trzeba było dostosować stare urządzenia. Część z nich ma kilkadziesiąt lat. Jak tłumaczy Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK, na linii otwockiej jeszcze nie działa w pełnym zakresie samoczynna blokada liniowa. Bez niej nie da się puścić wszystkich pociągów zgodnie z planowanym rozkładem, bo linia ma mniejszą przepustowość. 

– Obecnie obowiązuje telefoniczne zapowiadanie pociągów. Zmiany w rozkładzie jazdy wynikają z konieczności dokończenia prac i przeprowadzenia niezbędnych odbiorów urządzeń. Dlatego wspólnie z przewoźnikami zdecydowaliśmy o przywróceniu połączeń Kolei Mazowieckich oraz zawieszeniu kursów SKM, aby zapewnić pasażerom stabilną i czytelną organizację ruchu. Prowadzimy prace, aby jak najszybciej przywrócić pociągi SKM. Dążymy do tego, aby składy aglomeracyjne wróciły na tory od 1 maja. Przepraszamy pasażerów za utrudnienia – tłumaczy Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK. 

Część pociągów ominie niektóre przystanki? 

Niepewność dotyczy jednak także tego, co stanie się po 1 maja. Z informacji Urzędu Miasta Józefowa wynika, że niedługo część pociągów Kolei Mazowieckich nie zatrzyma się na niektórych przystankach kolejowych. – Chodzi o trzy poranne kursy w stronę Otwocka, między godz. 6:00 a 8:15, oraz sześć popołudniowych kursów w stronę Warszawy, między godz. 14:30 a 20:00. Te pociągi nie zatrzymają się w Michalinie i Świdrze, a jeden z nich ominie także Miedzeszyn i Radość – tłumaczy Urząd Miasta Józefowa. I dodaje, że według zapowiedzi PKP PLK, te utrudnienia mogą potrwać nawet rok. Józefowski urząd wyjaśnia, że powodem jest mniejsza przepustowość linii kolejowej między Otwockiem a Falenicą niż na odcinku od Falenicy do Międzylesia. Dlatego – jak tłumaczy UM Józefów – część pociągów Kolei Mazowieckich ma omijać wybrane przystanki kolejowe. – Te utrudnienia nie dotyczą pociągów SKM. Będą one kursować zgodnie z podanym rozkładem i za każdym razem zatrzymywać się w Michalinie, Świdrze, Miedzeszynie oraz Radości – zapewnia Urząd Miasta Józefowa. I zachęca mieszkańców do korzystania z komunikacji zastępczej, m.in. z linii Z7, która zatrzymuje się przy PKP Michalin, tak jak józefowskie linie M1 i K51 oraz wybrane kursy W50. 

Poprosiliśmy PKP PLK o doprecyzowanie informacji dotyczących pociągów, które mają pomijać Michalin, Świder, Miedzeszyn i Radość. Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK wyjaśnia: – Chodzi o czasowe pominięcie niektórych przystanków, które wynika z ograniczonej przepustowości linii kolejowej w czasie prowadzonych prac remontowych. Aby umożliwić przejazd wybranych pociągów i zachować płynność ruchu na linii, przewoźnik wystąpił z wnioskiem o czasowe pominięcie części postojów – wyjaśnia Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK.

Fot. Pan Piotr
Fot. Agnieszka Jaskulska
Fot. Agnieszka Jaskulska
Fot. Agnieszka Jaskulska
Fot. Agnieszka Jaskulska
Fot. Wojciech Krupa

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama