Władze Otwocka skierowały list do mera partnerskiego miasta Szumsk w Ukrainie. To reakcja na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą nadania jednej z jednostek wojskowych (Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy) honorowego miana Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Mocne słowa z Otwocka
List do mera Szumska Wadima Bojarskiego skierowali prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz przewodnicząca Rady Miasta Otwocka Monika Kwiek. Jako samorządowcy reprezentujący mieszkańców Otwocka odnoszą się do decyzji, która w Polsce wywołała głęboki sprzeciw ze względu na pamięć o zbrodniach OUN i UPA na ludności polskiej Wołynia i Małopolski Wschodniej.
– Jako samorządowcy reprezentujący mieszkańców Otwocka nie możemy być obojętni wobec decyzji, która dla wielu Polaków, w tym również dla mieszkańców naszego miasta, jest źródłem głębokiego bólu i sprzeciwu – podkreśla prezydent Otwocka Jarosław Margielski. W liście samorządowcy napisali wprost, że „dla nas, Polaków, decyzja podjęta przez Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nie jest jedynie krzywdząca i upokarzająca. Jest po prostu nie do zaakceptowania”.
Pomoc dla Ukrainy i granice zgody
Jednocześnie prezydent Otwocka zaznacza, że stanowisko miasta nie jest wymierzone w naród ukraiński. – Nasze stanowisko nie jest w żadnym stopniu wymierzone przeciwko narodowi ukraińskiemu ani jego prawu do wolności i niepodległości, które czynnie wspieramy – podkreśla Margielski.
W stanowisku miasto zaznacza również, że od pierwszych dni rosyjskiej agresji na Ukrainę mieszkańcy Otwocka angażowali się w pomoc Ukrainie. Chodzi m.in. o wsparcie uchodźców, działania humanitarne oraz rozwijanie relacji z partnerskim miastem Szumsk.
Otwock i pamięć o Wołyniu
Prezydent Otwocka Jarosław Margielski przypomina także o szczególnych związkach Otwocka z pamięcią o ofiarach Wołynia. Ich symbolem jest obecny w mieście obraz Matki Bożej Swojczowskiej, patronki Otwocka.
W piśmie do mera Szumska samorządowcy zwracają uwagę, że dobre relacje polsko-ukraińskie powinny opierać się na prawdzie historycznej, pamięci o ofiarach i wzajemnym szacunku.
Mocny fragment listu
W liście odniesiono się także do porównań Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), ukraińskiej formacji nacjonalistycznej, z Armią Krajową (AK), czyli największą polską organizacją konspiracyjną w okupowanej Polsce podczas II wojny światowej. Podkreślono, że takie porównania są krzywdzące i nie oddają skali zbrodni dokonanych przez UPA na ludności cywilnej. Władze Otwocka sprzeciwiają się gloryfikowaniu UPA. „Nie możemy jednak biernie patrzeć, jak gloryfikuje się morderców naszych bezbronnych rodaków oraz tych Ukraińców, którzy przez wieki żyli w zgodzie z polskimi sąsiadami, stawiali opór tej straszliwej zbrodni lub ratowali prześladowanych” – czytamy w liście. „Ofiary Wołynia i Małopolski Wschodniej nie wołają o zemstę. Wołają o pamięć i pojednanie. Jednak pojednanie może wzrastać wyłącznie w oparciu o prawdę, zwłaszcza tę historyczną” – napisano w liście.
Dialog mimo trudnych słów
Mimo sprzeciwu wobec decyzji o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej honorowego miana Bohaterów UPA, Otwock podkreśla, że chce kontynuować dialog z partnerskim Szumskiem. – Doceniając wieloletnią współpracę i przyjaźń pomiędzy Otwockiem a Szumskiem, wyraziliśmy gotowość do dalszego, szczerego dialogu o trudnej historii naszych narodów. Wierzymy, że tylko prawda, pamięć i wzajemny szacunek mogą stanowić trwały fundament dobrych relacji polsko-ukraińskich – podkreśla prezydent Otwocka.

Napisz komentarz
Komentarze