Reklama
Dofinansowano ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego

Palmiry 1940. Pamiętamy!

W 1940 r. Niemcy przeprowadzili Nadzwyczajną Akcję Pacyfikacyjną AB. Jej celem była eksterminacja polskiej inteligencji. Aresztowano polityków, nauczycieli, społeczników, sportowców, naukowców i przedsiębiorców.
Palmiry 1940. Pamiętamy!
Palmiry - grupa kobiet prowadzona na egzekucję

Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

W październiku, tuż po napadzie na Polskę, Niemcy na Uniwersytecie Jagielońskim aresztowali profesorów czelni. Przewieziono ich do więzienia na Montelupich, potem do Wrocławia, a następnie do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Brutalne traktowanie naukowców krakowskich, skazanie ich na powolne umieranie w obozie koncentracyjnym, spotkało się z protestem w Europie, ponoć nawet Benito Mussolini przywódca faszystowskich Włoch, zabrał głos w tej sprawieTa reakcja mogła i pewnie była, dla gubernatora Hansa Franka inspiracją do zmiany sposobu zaplanowanej eksterminacji inteligencji polskiej.

Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna AB

2 marca 1940 odbyło się w Warszawie zebranie tzw. Rady Obrony Generalnego Gubernatorstwa. W spotkaniu wziął dział Hans Frank. Frank spotkał się z przedstawicielami niemieckiego aparatu policyjnego i SS. Ustalono wówczas aby nie wypuszczać z więzień aresztowanych, wzmóc nowe aresztowania. 30 maja Hans Frank  przekazał szczegółowe informacje o Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej Außerordentliche Befriedungsaktion AB, mającej na celu eksterminację polskiej inteligencji. Hans Frank powiedział ( cytuję z jego pamiętnika): „Przyznaję otwarcie, że w rezultacie będzie musiało się rozstać z życiem kilka tysięcy Polaków, głównie ze sfer ideowych przywódców polskich”.

Akcja miała być tak przeprowadzana, aby jak najmniej osób dowiedziało się o niej. Świat miał nie wiedzieć o masowych morderstwach dokonywanych na polskich intelektualistach.

Aresztowanie przedstawicieli polskiej inteligencji miało charakter prewencyjny. Osoby aresztowane w Warszawie i okolicy często nie były związane z ruchem oporu. Wystarczy, że aresztowany był politykiem II Rzeczpospolitej, nauczycielem, społecznikiem, sportowcem, naukowcem a nawet przedsiębiorcą... itd.

Ostatnie godziny życia więźniów

Osadzeni ustawiani o świcie na korytarzach więzienia byli przekonani, że jadą do obozów pracy. Mogli odebrać depozyt, dostawali nawet przydział chleba. Wsiadali do zakrytych plandekami ciężarówek i byli wiezieni na miejsce kaźni. Na przykład do lasu w pobliżu miejscowości Palmiry pod Warszawą w zespole lasów Kampinowskich. Na leśnej polanie wykopane były już doły, ustawiano więźniów wzdłuż rowów i mordowano z broni maszynowej. Ciało wpadało do dołu. Niektórzy przeżywali tę część egzekucji, wówczas dobijano ich z broni krótkiej. Więźniowie mieli zasłonięte oczy. Początkowo Niemcy fotografowali egzekucję, ale dość szybko przyszedł rozkaz, żeby nie fotografować. Zdjęcia znikały z archiwów niemieckich   

Zdarzało się, że zakopywano jeszcze żyjące osoby

Następnie Niemcy równali teren, układali mech i igliwie, tak żeby po egzekucji nie pozostał najmniejszy ślad. I tylko dzięki polskiej służbie leśnej było możliwe ustalenie miejsc straceń i tuż po wojnie ekshumowanie zamordowanych z masowych grobów. Leśnicy polscy ryzykując własne życie oznaczali tereny egzekucji. Nie było to łatwe, gdyż na czas egzekucji dawano pracownikom leśnym czas wolny, nie pracowali tego dnia. Dookoła miejsca straceń ustawiano kordon policji niemieckiej, nikt z polskich służb leśnych nie miał szansy zbliżyć się i być świadkiem przerażającego morderstwa niewinnych ludzi.

Polskie Państwo Podziemne, poprzez informatorów pracujących np. na Pawiaku czy w al. Szucha, dość szybko było poinformowane o akcjach AB. Po wojnie w czasie badań niemieckich zbrodni wojennych zeznawali świadkowie. Pani Janina Gruszkowa opowiadała w jaki sposób wynoszone były listy straceń. Maszynistka podkładała dodatkową bibułę kopiującą w czasie tworzenia listy i tę dodatkową listę wynosiła ukrytą w czapce. Początkowo miejsca straceń nie były znane.

Wydarzenia z czerwca 1940 r

Jedna z największych egzekucji w ramach Außerordentliche Befriedungsaktion AB miała miejsce w dniach 20 - 21 czerwca 1940 r. Ofiarami tej egzekucji byli m.in. Maciej Rataj – marszałek Sejmu II RP, Mieczysław Niedziałkowski – działacz Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), Jan Pohoski – wiceprezydent Warszawy w latach 1934-1939. Osadzeni zostali przewiezieni na miejsce kaźni z więzienia Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa Dystryktu Warszawskiego przy ul. Dzielnej 24/26. Wśród ofiar był również Janusz Kusociński – sportowiec, złoty medalista w biegu na 10 km na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 1932 r. W czasie okupacji należał do konspiracyjnej organizacji wojskowej Wilki pod pseudonimem „Prawdzic”. W marcu 1940 r. został aresztowany i torturowany w Gestapo przy al. Szucha. 21 czerwca 1940 roku, został przewieziony na Pawiak i następnie dołączono go do transportu, jadącego do Palmir.

W tej dwudniowej egzekucji ponieśli śmierć: Feliks Grzegorz Żuber, lekkoatleta, Tomasz Stankiewicz, kolarz, który w 1924 roku w Paryżu zdobył razem z Józefem Lange, Janem Łazarskim, Franciszkiem Szymczykiem srebrny medal na dystansie 4000 metrów na dochodzenie, Dawid Przepiórka szachista, złoty medalista z 1930 r z olimpiady szachowej w Hamburgu. W egzekucji  zginęło wówczas 368 (inne źródła podają liczbę 358) więźniów. Wśród nich były 82 kobiety, m.in.: Jadwiga Fuks – malarka, Helena Łopuszańska – aktorka, Helena Jaroszewicz – posłanka na Sejm oraz senator II Rzeczypospolitej, Janina Skalska – działaczka społeczna, udzielająca się w Polskiej Macierzy Szkolnej oraz Towarzystwie Gimnastycznym Sokół. Janina Skalska współwłaścicielka młyna parowego w Piasecznie jest opisana w zdarzeniach z dnia aresztowania.

Zdarzenia z Piaseczna

15 maja 1940 roku Izydor Skalski właściciel młyna parowego w Piasecznie wraz ze swoim synem Czesławem (17 lat) wychodzi z domu do pracy. Przed bramą czeka na niego granatowy policjant, ostrzega Skalskiego, że Niemcy pytali o niego na posterunku. Izydor postanawia pojechać wąskotorówka do Warszawy, uzgadnia z żoną, że nie będą panikować, był przekonany, że Niemcom chodzi tylko o niego. Janina zostaje w pracy. W domu pojawiają się Niemcy z wezwaniem dla dzieci Janiny i Izydora  Czesława i Maryli do Arbeitsamtu. Tymczasem żandarmi wkroczyli do młyna i wylegitymowali wszystkich obecnych. Oznajmili, że mają nakaz aresztowania Izydora Skalskiego, Janiny Skalskiej i jej brata Eugeniusza Ostapowicza. Byli wściekli, że nie zastali właściciela, całą złość wyładowali na Eugeniuszu, którego na miejscu bestialsko pobili. Zabrali ich na posterunek policji, a stamtąd wywieźli na Pawiak. Jak się później okazało, w tym samym dniu aresztowali kilka osób, burmistrza Pawła Lukiewicza, byłego burmistrza i farmaceutę Mieczysława Markowskiego właściciela apteki przy ul Nadarzyńskiej 1, Stanisława Rowińskiego mieszkańca domu przy ul. Sierakowskiego 14. Marylę i Czesława uratowały nieznane dwie kobiety, umieszczając oboje najpierw w domu w Zalesiu Dolnym, potem wywożąc do Warszawy. Rodzeństwo połączyło się z ojcem. 
Janina i Eugeniusz odwiezieni zostają przez żandarmów na Pawiak. Izydor usiłował ratować żonę i Eugeniusza, ale nawet wysokie łapówki nie skutkowały. Trafiały do oszustów.
Wszyscy aresztowani tego dnia zostali rozstrzelani w Palmirach 20 - 21 czerwca. Szczątki pomordowanych pomogą po wojnie odnaleźć leśnicy. Janinę rozpozna córka Maryla po chustce i wizytówce.

Koncert w rocznicę egzekucji

15 maja 1940 r. w Piasecznie Niemcy szukali Izydora Skalskiego. Był właścicielem młyna parowego. Ostrzegł go granatowy policjant. Skalski wyjechał kolejką wąskotorową do Warszawy. Żandarmi aresztowali Janinę Skalską i Eugeniusza Ostapowicza. Tego dnia zatrzymano też Pawła Lukiewicza, Mieczysława Markowskiego i Stanisława Rowińskiego. Marylę i Czesława Skalskich ukryto w Zalesiu Dolnym. Potem przewieziono ich do Warszawy. Janinę Skalską i Eugeniusza Ostapowicza rozstrzelano w Palmirach. Maryla później rozpoznała matkę po chustce i wizytówce.

W ramach uczczenia pomordowanych w Palmirach 20 czerwca o 17:00 na Placu Józefa Piłsudskiego w Piasecznie odbędzie się okolicznościowy koncert pt.: „Sportowcy Rzeczypospolitej. Koncert Pamięci – Palmiry 1940”. Wstęp na to wydarzenie jest darmowy. Serdecznie zapraszamy.

 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama