Do incydentu doszło 16 czerwca podczas odbioru odpadów z dwóch rejonów gminy. Jak poinformował urząd, do pojemnika na odpady zmieszane trafił akumulator pochodzący z urządzenia zasilanego elektrycznie. Prawdopodobnie był to element hulajnogi elektrycznej, roweru elektrycznego lub innego pojazdu wyposażonego w akumulator litowo-jonowy.
Podczas zgniatania odpadów wewnątrz śmieciarki doszło do zapłonu baterii. Takie sytuacje należą do najbardziej niebezpiecznych zdarzeń, z jakimi mogą spotkać się pracownicy firm odbierających odpady.
Szybka reakcja zapobiegła pożarowi
Jak podkreśla gmina, tylko dzięki odpowiedniej reakcji załogi oraz obowiązującym procedurom bezpieczeństwa udało się uniknąć poważniejszych konsekwencji. Nikt nie został poszkodowany, a zdarzenie nie spowodowało strat materialnych.
W innych okolicznościach podobny pożar mógłby doprowadzić do zniszczenia pojazdu, a nawet stworzyć zagrożenie dla okolicznych budynków i mieszkańców.
Urząd przypomina, że akumulatory litowo-jonowe, baterie oraz inne odpady niebezpieczne nie powinny być wyrzucane do pojemników na odpady zmieszane. Zawarte w nich substancje mogą doprowadzić do samozapłonu, szczególnie podczas transportu i prasowania odpadów w śmieciarkach. Zużyte baterie i akumulatory należy oddawać do specjalnie wyznaczonych punktów zbiórki lub punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.
Sprawcę można ustalić
Gmina zwraca również uwagę, że pojazdy odbierające odpady wyposażone są w system GPS oraz monitoring wizyjny. W przypadku wystąpienia szkód możliwe jest przeanalizowanie trasy przejazdu, czasu odbioru odpadów oraz zapisów z kamer. Pozwala to na ustalenie posesji, z której mogły pochodzić odpady będące przyczyną zdarzenia. W takiej sytuacji osoba odpowiedzialna może ponieść konsekwencje prawne oraz zostać obciążona kosztami powstałych szkód.
Czytaj także:

Napisz komentarz
Komentarze