Czasem człowiek kręci się w kółko i nie wie, jak z tego wyjść. W tym przypadku nie była to jednak przenośnia. Kierowca volkswagena naprawdę jeździł w kółko po rondzie w Wiązownie i wyglądało na to, że będzie to niekończąca się historia. Jeden zjazd, drugi, trzeci… a on dalej swoje.
Ten okrągły maraton przerwali policjanci z otwockiej drogówki, którzy zwrócili uwagę na wyjątkowo zakręconego kierowcę. Mundurowi ruszyli w stronę volkswagena, żeby sprawdzić, o co chodzi. Wtedy kierowca najwyraźniej spanikował i uznał, że pora wreszcie przerwać tę karuzelę. Zjechał z ronda, ale niewiele mu to pomogło. Kierowca jechał od krawężnika do krawężnika, więc policjanci zatrzymali samochód.
Szybko wyszło na jaw, skąd te problemy z jazdą. Za kierownicą siedział 30-letni obywatel Ukrainy, który był kompletnie pijany. Miał problemy z mówieniem i utrzymaniem równowagi. – Kierowca wydmuchał prawie 2,7 promila – mówi podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Jazda po alkoholu nie była jedynym przewinieniem 30-latka. – Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiada sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – podkreśla podkom. Domarecki. I dodaje, że mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi, a volkswagen na parking. Kiedy 30-latek wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty dotyczące prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Prokuratura Rejonowa w Otwocku zastosowała wobec podejrzanego dozór policji. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.


Napisz komentarz
Komentarze