Reklama

Czy to początek kociej epidemii? Lekarze weterynarii są bezradni

Informacje o tajemniczej chorobie, która zabija koty, przeraża wielu właścicieli mruczków. Jak chronić koty? Czy choroba jest zaraźliwa i jakie są jej objawy?
Czy to początek kociej epidemii? Lekarze weterynarii są bezradni
Chorobą najbardziej zagrożone są koty wychodzące.

Autor: Agnieszka Jaskulska

Od dwóch tygodni w mediach społecznościowych pojawiają się bardzo niepokojące wiadomości o tajemniczej chorobie, która zabija lub osłabia koty. Niestety, sygnały dotyczące tej choroby płyną z całej Polski. Choroba atakująca koty najczęściej objawia się problemy z układem oddechowym oraz układem nerwowym, a lekarze weterynarii nie są w stanie pomóc.

Objawy choroby

Objawy u kotów za każdym razem są podobne. Koty wykazują otępienie i sztywność kończyn, doświadczają ataków padaczkowych i drgawek, ich źrenice nie reagują na światło i mogą mieć różne rozmiary, a także notuje się spadek saturacji. Dodatkowo, we krwi obserwuje się podwyższony poziom cukru i niedobór potasu, wysoki poziom kreatyniny oraz enzymu wątrobowego AST.

Kolejne przypadki

Kilka dni temu Główny Inspektorat Weterynarii (GIW) nie potwierdzał, że koty atakuje wirus ptasiej grypy. – Nie ma żadnych dowodów, a w szczególności wyników badań laboratoryjnych, które mogłyby potwierdzać, że opisywane w internecie objawy, obserwowane u kotów, wynikają z zakażenia wirusem grypy ptaków i nastąpiły po zjedzeniu surowego mięsa – wyjaśnia Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Otwocku. I dodaje, że GIW prowadzi wnikliwe badania nad próbkami pobranymi od zwierząt, które zachorowały na nieznanej etiologii chorobę (próbki pochodziły m.in. z terenu Trójmiasta, Poznania i Lublina). Do poniedziałku, 26 czerwca do godz. 11 przebadano 11 próbek w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach. W 9 przypadkach przyczyną śmierci okazał się właśnie wirus ptasiej grypy (H5N1). 

A jednak wirus ptasiej grypy

Inspektorat informuje, że wciąż nie udało się ustalić źródła zakażeń. –  Trwają dalsze szczegółowe badania materiału genetycznego wirusów. Wstępne badania wykluczają pochodzenie wirusa grypy, który powodował w ostatnich tygodniach zachorowania u mew – informuje Główny Lekarz Weterynarii. W poniedziałek odbyła się narada Sanitarno-Epizootyczna, na której omówiono plan dalszego postępowania. Trwają także prace nad ustaleniem protokołu monitorowania choroby u kotów w celu zbierania bardziej szczegółowych danych o jej przebiegu oraz występowaniu.

Czy to kocia epidemia?

– To za mało przypadków, by mówić o epidemii – komentuje prof. Tadeusz Frymus z Katedry Chorób Małych Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. I tłumaczy, że lekarze weterynarii, że nie obserwują w swoich lecznicach wzmożonej zachorowalności i śmiertelności kotów. – Jest nadzieja, że mamy nadal do czynienia ze sporadycznymi zakażeniami wirusem H5N1, które są znane u kotów od 20 lat – wyjaśnia naukowiec. 

Czy wirus jest zaraźliwy?

Profesor Frymus wyjaśnia w obszernym komunikacie, który opublikował na Facebooku, że wirus H5N1 namnaża się u kota nie tylko w układzie oddechowym, ale i pokarmowym, w mięśniach, sercu, mózgu i innych narządach. – Doprowadza do ostrych zapaleń ze zmianami krwotocznymi i martwicowymi oraz często do śmierci. Okres inkubacji trwa zaledwie 1-2 dni. Pojawia się gorączka, a następnie wysunięcie trzecich powiek, zapalenie spojówek, duszność, wypływ z nosa, nierzadko krwisty, czasem żółtaczka, objawy ze strony przewodu pokarmowego, a nawet neurologiczne (drgawki, niezborność lub inne). Zarazek jest przez takie koty wydalany od trzeciego dnia po zakażeniu i trwa to cztery dni lub dłużej – podkreśla profesor. I wyjaśnia: – Wydalanie wirusa zachodzi przez drogi oddechowe i w mniejszym stopniu także przez przewód pokarmowy. Na krótką metę nie można więc wykluczyć przeniesienia zakażenia z wydzielinami lub wydalinami zakażonych osobników. Jednakże w warunkach doświadczalnych koty nie zaraziły się, bytując obok i używając wspólnych misek z psami zakażonymi wirusem H5N1. Podobnie jak i psy się nie zaraziły od chorych kotów, przebywając obok nich i dzieląc z nimi miski – komentuje profesor. 

To pojedyncze przypadki?

Wirus ptasiej grypy zaczął się rozprzestrzeniać na całym świecie wśród ptaków w ostatnich dwóch latach. Psy, lisy i inne psowate chorują znacznie rzadziej. Na razie nie ma w Polsce żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia u psa. 

Z informacji podanych przez prof. Tadeusza Frymusa wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat pojawiały się pojedyncze doniesienia o kotach chorujących na ptasią grypę. – W 2004 roku w Tajlandii 15 kotów zmarło przez zakażenie wirusem H5N1. Wcześniej miały takie same objawy: wymioty i kaszlenie krwią. W Europie pierwsze przypadki zanotowano w 2006 roku na niemieckiej wyspie Rugia. Przez ptasią grypę umarły trzy bezpańskie koty. W 2022 roku opisano we Francji kolejny śmiertelny przypadek u kota – wyjaśnia prof. Frymus.

Jak chronić domowe mruczki?

Lekarze weterynarii uczulają właścicieli kotów, żeby zgłaszać się do kliniki od razu, kiedy u pupila pojawią się niepokojące symptomy. Na ptasią grypę nie ma szczepionki, a leczenie skupia się jedynie na łagodzeniu objawów.

  • Utrzymywać, jeśli to możliwe, koty w domach. Ewentualne wypuszczanie zwierzęcia na balkon czy taras powinno być poprzedzone myciem podłoża z użyciem standardowych detergentów.
  • Zapobiegać kontaktom kotów z innymi dzikimi zwierzętami, w tym ptakami.
  • Zapobiegać kontaktom kotów z obuwiem, które używane jest poza domem. 
  • Karmić koty pożywieniem pochodzącym wyłącznie ze znanych źródeł.
  • Myć ręce po kontakcie ze zwierzętami.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE Tynki gipsowe i tradycyjne, zapraszam do kontaktu 604415352Kompleksowe prace tynkarskie w Twoim domu.Od ponad 20 lat specjalizujemy się w wykonywaniu cementowo-wapiennych i gipsowych tynków maszynowych oraz tradycyjnych. Wyróżnia nas wieloletnie doświadczenie i wąska specjalizacja, dzięki której możesz zyskać pewność, że Twoje tynki będą wykonane bardzo szybko i solidnie. Nasz zespół tynkarski pracuje przede wszystkim na terenie województwa mazowieckiego. Realizujemy zlecenia zarówno w budynkach użyteczności publicznej oraz w magazynach, jak również w domach jednorodzinnych i mieszkaniach. Wszystko po to, by pomieszczenia były perfekcyjnie chronione przed czynnikami zewnętrznymi. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą oraz do kontaktu.Tynki maszynoweStworzone z myślą o tynkowaniu większych powierzchni, pozwalają na efektywniejsze zabezpieczanie ścian w porównaniu do metod klasycznych. Tynki maszynowe wykonuje się przy wykorzystaniu aplikacji maszynowych, dzięki czemu sam proces nakładania tynku jest bardzo szybki. Ten rodzaj tynków bywa często stosowany np. w hotelach czy w szpitalach, a także w innych budynkach wyróżniających się dużym metrażem. Co ważne, tynkowane maszynowe może przebiegać nawet 3 razy szybciej w porównaniu do tradycyjnego tynkowania z wykorzystaniem betoniarki. To optymalny wybór dla osób, którym zależy na maksymalnym skróceniu prac wykonawczych.Tynki cementowo-wapienneTradycyjne, solidne tynki, które można stosować zarówno we wnętrzach pomieszczeń, jak i na zewnątrz. Ich zaletą jest duża wytrzymałość i zapewnienie lepszej ochrony ścian przed pękaniem. Ponadto tynki cementowo-wapienne pochłaniają nadmiar wilgoci, a więc chronią przed rozwojem grzybów na ścianach. To optymalny wybór dla całego domu, w tym do miejsc typu kuchnia czy łazienka. Tynki cementowo-wapienne wyróżnia doskonała trwałość, dlatego często wybiera się je do pomieszczeń, w których łatwo o uszkodzenia mechaniczne, np. do warsztatów. Nakładanie takiego tynku jest jednak pracochłonne, dlatego warto wybierać do tego zadania doświadczoną ekipę.Tynki gipsoweUniwersalny sposób tynkowania ścian, który zapewnia perfekcyjnie gładką powierzchnię. Tynki gipsowe są jedną z najchętniej wybieranych metod gipsowania ścian oraz sufitów. Taki tynk gwarantuje uzyskanie maksymalnie gładkiej powierzchni w pomieszczeniu, dzięki czemu nie musisz stosować opcjonalnej warstwy gładzi. Jednocześnie tynki gipsowe wyróżniają się przyjaznym, ekologicznym składem, dlatego są częstym wyborem do domów czy mieszkań. Ułatwiają też utrzymanie optymalnego poziomu wilgotności w pomieszczeniach, a więc w efekcie powietrze w pokoju nie jest ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Nie powinno się jednak stosować ich w miejscach, w których wilgotność przekracza 70%.https://tynki-maszynowe.eu/ Jeśli jesteś zainteresowany usługami tynkowania w województwie mazowieckim, skontaktuj się z nami, by zarezerwować ekipę jeszcze dziś! Nie musisz czekać wiele miesięcy na wolny termin. W firmie Wukowicz pracuje aż 12 różnych ekip tynkarskich. Dzięki temu możemy zagwarantować ciągłość tynkowania w Warszawie i innych miastach na terenie województwa mazowieckiego. Postaw na dobrą jakość, sprawdzoną firmę i szybką realizację. Wybierz usługi tynkarskie PPHU Tynki Karol Wukowiczi ciesz się solidnym wykonaniem! 
Reklama