Nie wiadomo, w jaki sposób okazały gad znalazł się poza terrarium i trafił do lasu. W piątek, 13 lutego po południu otwocki ekopatrol otrzymał zgłoszenie o nietypowym znalezisku w lasku przy ul. Szkolnej na otwockich Kresach. Na miejsce pojechali mundurowi. I faktycznie, wśród drzew leżał martwy pyton lub wąż bardzo do niego podobny: boa dusiciel. – Pyton miał ponad 2 metry długości – wyjaśnia Urząd Miasta Otwocka.
Nie wiadomo, w jaki sposób gad znalazł się poza swoim terrarium i trafił do lasu. Wiadomo natomiast, że w środku zimy takie zwierzę nie ma szans przetrwać. Pytony potrzebują ciepła i odpowiednich warunków. – Nie było widać obrażeń, dlatego najprawdopodobniej zwierzę zostało porzucone i zamarzło – tłumaczy otwocki ratusz.
Martwy gad został odebrany przez firmę zajmującą się utylizacją.
To smutny przykład tego, czym kończy się nieodpowiedzialne podejście do egzotycznych zwierząt. Jeśli ktoś nie jest w stanie zapewnić im opieki, powinien szukać dla niego innego domu lub pomocy u specjalistów czy w fundacjach, a nie zostawiać je na pewną i okrutną śmierć.
























Napisz komentarz
Komentarze