Reklama

Kamiński znów w krajowej elicie

Maków i Gdańsk były w ostatnich tygodniach areną ważnych startów młodych tenisistów stołowych z naszego regionu. Wyniki potwierdziły, że lokalne szkolenie przynosi efekty – zarówno w kategorii młodzików, jak i żaków.
Kamiński znów w krajowej elicie

Źródło: GKTS Wiązowna

W dniach 27 lutego – 1 marca w Makowie rozegrano trzeci w tym sezonie ogólnopolski turniej Grand Prix Młodzików. W piątkowych eliminacjach wystąpili reprezentanci klubu GKTS Wiązowna: Jakub Molak oraz Wiktor Grzybowski, natomiast Lena Włodarczyk i Maksymilian Kamiński mieli zapewniony udział w sobotnim turnieju głównym dzięki wysokim pozycjom w rankingu krajowym.

Eliminacje nie były szczęśliwe dla Kuby. Mimo ambitnej postawy i dobrej gry nie zdołał awansować z grupy. Był to jednak start, który dostarczył cennego doświadczenia na przyszłość. Zupełnie inaczej potoczyły się piątkowe pojedynki Wiktora Grzybowskiego. Zawodnik przeszedł eliminacje bez straty seta, wygrywając pięć spotkań po 3:0 i w imponującym stylu zameldował się w turnieju głównym.

Sobota rozpoczęła się od rywalizacji młodziczek. Lena Włodarczyk już w pierwszym meczu grupowym zmierzyła się z jedną z faworytek zawodów, Hanną Kufel z Żywca. Choć przegrała 1:3, spotkanie stało na wysokim poziomie, a niewykorzystane piłki setowe na 2:2 mogły zmienić jego przebieg. W kolejnych meczach Lena walczyła nie tylko z rywalkami, ale również z przeziębieniem. Ostatecznie zanotowała jedno zwycięstwo i została sklasyfikowana w przedziale miejsc 41–48.

Wśród najlepszych w Polsce

Sporo emocji dostarczyły występy Maksymiliana Kamińskiego. Już po raz trzeci w tym sezonie potwierdził on przynależność do ścisłej czołówki młodzików w Polsce. Turniej grupowy rozpoczął od porażki 1:3 z Michałem Wilczkiem z Małopolski, jednak – jak się okazało – był to moment przełomowy. W dwóch kolejnych pojedynkach Kamiński zaprezentował bardzo dobrą grę i zajął drugie miejsce w grupie, premiowane wysokim rozstawieniem.

Ogromny charakter pokazał w decydującym meczu grupowym, w którym w piątym secie przegrywał już 2:7, by wygrać 11:7, zdobywając dziewięć punktów z rzędu przeciwko zawodnikowi z Białegostoku. W fazie pucharowej pewnie pokonał reprezentanta Krakowa 3:0 i awansował do najlepszej szesnastki w kraju.

W niedzielnym pojedynku o ćwierćfinał zmierzył się z Tobiaszem Główczykiem z Zielonej Góry, jednym z faworytów zawodów. Choć początek spotkania ułożył się niekorzystnie, Kamiński doprowadził do stanu 2:2 i prowadził 10:8 w decydującym secie, mając dwie piłki meczowe przy własnym serwisie. Ostatecznie to rywal zachował więcej spokoju i wygrał 12:10.

– Ostatecznie Maks uplasował się na miejscu 9–12 całych zawodów, po raz kolejny pokazując, że jest w stanie na równi rywalizować z najlepszymi zawodnikami w kraju tej kategorii wiekowej, będąc w niej jeszcze kolejny przyszły rok – informuje trener Rafał Zajkowski.

W sobotnim turnieju głównym Wiktorowi Grzybowskiemu nie udało się wyjść z grupy, jednak jako żak rywalizował ze starszymi zawodnikami. Mimo różnicy wieku postawił im trudne warunki. Zwycięstwo 3:2 w ostatnim meczu pozwoliło mu zająć miejsca 57–60.

Srebro w Gdańsku

Kilka dni wcześniej Grzybowski odniósł jednak jeden z największych sukcesów w swojej dotychczasowej karierze. Podczas trzeciego Grand Prix Polski żaków w Gdańsku zajął drugie miejsce w kraju. W trzydniowym turnieju, w którym wystąpiło ponad 200 najlepszych młodych tenisistów stołowych, reprezentował wraz z Tomaszem Osicą GKTS Wiązowna oraz gminę Wiązowna.

Osica, uczeń drugiej klasy, zakończył udział na eliminacjach, traktując start jako cenną lekcję i możliwość poznania turniejowej atmosfery. Grzybowski natomiast od początku prezentował wysoką formę. Pewnie wygrał gry grupowe, awansował do najlepszej szesnastki, a w niedzielnych pojedynkach pokonał kolejno Adama Pacha z ATS Ropczyce 3:1 oraz zawodnika z Białegostoku 3:0.

Półfinał z Jakubem Sikoniem z Politechniki Rzeszów, faworytem całego turnieju, wielu trenerów określiło mianem najlepszego meczu zawodów. Po pasjonującym pojedynku Grzybowski zwyciężył 3:2, sprawiając największą sensację turnieju i meldując się w finale. W decydującym starciu musiał uznać wyższość rywala, kończąc zawody ze srebrnym medalem mistrzostw Polski w kategorii żaków.

Ogromne brawa dla reprezentantów wiązowskiego klubu!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama