W sobotę, 11 kwietnia, jeden z mieszkańców Duchnowa w gminie Wiązowna podczas spaceru po lesie natknął się na nietypowy obiekt. Na polanie, z dala od zabudowań, zobaczył coś, co przypominało balon i wezwał służby. – Zgłoszenie o zdarzeniu otrzymaliśmy w sobotę przed południem – mówi nam asp. Bartłomiej Baran, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku. Na miejscu interweniowało kilka jednostek straży pożarnej oraz policja. Teren został zabezpieczony i sprawdzony pod kątem pirotechnicznym. Służby przeszukały też najbliższą okolicę. – Nie stwierdzono zagrożeń – podkreśla oficer prasowy otwockiej straży pożarnej.
Czy to kolejny ślad po przemytnikach?
Według wstępnych ustaleń policji balon mógł służyć do przemytu papierosów. Służby miały już wcześniej do czynienia z podobnymi przypadkami. Balony z doczepionymi paczkami papierosów coraz częściej lądują po polskiej stronie w pobliżu granicy z Białorusią. Jak podkreśla Stołeczna Komenda Policji, przy balonie znalezionym w Duchnowie nie było jednak żadnego pakunku z kontrabandą. Nie natrafiono też ani na kartę SIM, ani na urządzenie GPS, które często są wykorzystywane do namierzania miejsca lądowania. Śledczy nie wykluczają, że pakunek został zrzucony wcześniej albo odczepił się jeszcze w trakcie lotu.
To nie pierwszy taki przypadek
Do podobnego zdarzenia doszło dwa tygodnie temu w Rudniku koło Mińska Mazowieckiego. Tam służby interweniowały przy balonie przemytniczym z ładunkiem 4 tys. paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. W ostatnim czasie śledczy rozbili też grupę działającą na Mazowszu i Lubelszczyźnie, która miała przerzucać papierosy z Białorusi właśnie przy użyciu balonów wyposażonych w urządzenia GPS. Pod koniec marca w tej sprawie zatrzymano cztery osoby. Z kolei w ubiegłym roku służby zatrzymały 30 osób powiązanych z tym procederem.


Czytaj także:























Napisz komentarz
Komentarze