Wystarczy spojrzeć na ażurowe dekoracje pod dachem, ozdobne obramienia okien, drewniany ganek czy ręcznie wykonane ornamenty. Nad gankiem nadal można zobaczyć ozdobną tablicę z datą „1897”. Solidna robota dawnych cieśli dała temu drewniakowi długie życie. Choć dziś na drewnianych elementach widać pęknięcia i ślady upływającego czasu, budynek nadal robi duże wrażenie. Nie jest to jednak typowy świdermajer, jakie budowano np. w Otwocku, Józefowie czy Wawrze.
Plebania w Osiecku to jeden ze starszych zachowanych obiektów tego typu w naszych okolicach. Konserwator tłumaczy, że jej dekoracje to niezwykle bogata snycerka o rosyjskich wpływach. To właśnie te drewniane „koronki” sprawiają, że budynek tak mocno kojarzy się ze świdermajerem.
Kto zdecydował o budowie plebanii?
W 1897 roku probostwo w Osiecku objął ks. Aleksander Olszewski. Jego wcześniejsze losy były dość burzliwe. Jak opisano po jego śmierci w „Wiadomościach Diecezjalnych Podlaskich”, wcześniej pracował na Lubelszczyźnie i pomagał unitom, za co popadł w konflikt z władzami carskimi. W 1895 roku stracił probostwo, a dwa lata później trafił właśnie w nasze okolice, do Osiecka.
Stara plebania, która wtedy służyła parafii, miała już niemal sto lat. Był to drewniany, ciasny dom z czterema izbami mieszkalnymi, komorą i sienią. Ks. Olszewski zdecydował więc, że trzeba postawić nową plebanię, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie stała wcześniejsza z 1805 roku.
Jak budynek wyglądał w środku?
Budowa nowej plebanii rozpoczęła się latem 1897 roku. Najpierw zrobiono podmurówkę z dużego, łamanego kamienia. Wykonał ją Kazimierz Piętka z pobliskiej wsi Górki. Za swoją pracę otrzymał 403 srebrne ruble. Później za robotę zabrali się cieśle. To dzięki nim powstał drewniany dom z gankiem, szerokimi okapami i bogatymi zdobieniami, które w dużej części można oglądać do dziś.
W środku budynek również był starannie wykończony. Pomieszczenia rozmieszczono wokół centralnej sieni. Wnętrza miały drewniane podłogi oraz tynkowane i malowane ściany. Na poddasze prowadziły drewniane schody. Plebania była parterowa i miała także piwnicę, do której schodziło się po murowanych schodach. W oknach zamontowano profilowane drewniane okiennice. Do budynku wchodziło się przez ganek, a z tyłu znajdował się taras. Budowa nowej plebanii zajęła prawie rok. Wprowadzili się do niej proboszcz, wikary oraz służba domowa.
Kościół, wojna i kolejne lata
Kiedy w 1897 roku powstawała nowa plebania, obecnego kościoła jeszcze nie było. Świątynię zbudowano dopiero kilka lat później, na początku XX wieku, również za czasów ks. Olszewskiego. Plebania przetrwała też kolejne dziesięciolecia i II wojnę światową. We wrześniu 1939 roku podczas bombardowań i ostrzału zniszczona została znaczna część Osiecka. Kościół i drewniana plebania przetrwały jednak do naszych czasów.
Drewniany budynek wciąż wymaga jednak troski. W 2024 roku rozpoczęto duże zadanie związane z renowacją zespołu kościelnego w Osiecku. W przypadku plebanii najważniejsza była wymiana pokrycia dachowego, które miało pasować do historycznego charakteru budynku.
GALERIA [26]


Napisz komentarz
Komentarze