Bezdomne zwierzęta z Otwocka obecnie trafiają do społecznego schroniska w Celestynowie, a jeszcze kilka lat temu były wożone aż do Nowego Dworu Mazowieckiego. Miasto płaci zewnętrznym podmiotom m.in. za ich odławianie i transport, pobyt w schronisku, leczenie, szczepienia, czipowanie, sterylizację i kastrację, a także eutanazję i utylizację. W 2026 roku przeznaczyło na tę opiekę 200 tys. zł.
Mimo to władze miasta od kilku lat chcą wybudować własne schronisko. Pomysł budzi sporo emocji. Część mieszkańców uważa, że taka inwestycja nie jest potrzebna, skoro zwierzęta z Otwocka mają zapewnione miejsce w schronisku w Celestynowie. Władze miasta są jednak innego zdania.
Gdzie będzie miejskie schronisko?
Obiekt ma być zlokalizowany na ponad 2-hektarowym terenie z dala od zabudowy, należącym do miasta, na działkach pomiędzy OPWiK i trasą 801 na wysokości ul. Kuklińskiego. – Nowy obiekt ma zapewnić dobre warunki dla 300 zwierząt, w tym 150 psów i 150 kotów – podkreśla prezydent Otwocka Jarosław Margielski. I zapewnia, że schronisko ma być nowoczesne.
Jak będzie wyglądał obiekt?
Wszystkie budynki zaprojektowano jako parterowe, bez podpiwniczenia i z płaskimi dachami. Ich forma ma nawiązywać do zabudowy w okolicy i wpisywać się w otaczający krajobraz.
Co zaplanowano dla zwierząt?
Projekt przewiduje cztery pawilony dla psów, w tym jeden przeznaczony na kwarantannę dla zwierząt, oraz osobny pawilon dla kotów. Dla czworonogów zaplanowano ogrzewane boksy oraz ogólnodostępne wybiegi dla psów ze sprzętem do rekreacji. – Ma to być miejsce, w którym będzie można ciekawie i aktywnie spędzić czas razem ze swoim pupilem – podkreśla UM Otwock. Na terenie schroniska przewidziano także specjalne myjnie dla zwierząt oraz staw wykorzystywany m.in. podczas zabaw i treningów.

Czy będzie lecznica i szpitalik?
Będzie tam również budynek socjalno-biurowy z pomieszczeniami dla administracji, wolontariuszy, pracowników fizycznych i ochrony oraz toalety. Zaplanowano tam także salę szkoleniową, zaplecze kuchenne, szatnię, pomieszczenia socjalne i gospodarcze, pralnię, magazyn oraz kotłownię.
W budynku przewidziano również lecznicę weterynaryjną z salą zabiegową, pomieszczeniem do RTG, magazynem leków, małym szpitalem oraz izolatkami dla zwierząt. Do tego będzie także zaplecze socjalne dla weterynarza oraz pomieszczenia do przyjmowania i wydawania zwierząt wraz z poczekalnią.
Osobne zaplecze przewidziano do przygotowywania i przechowywania karmy dla zwierząt. Będzie tam pomieszczenie do przygotowywania posiłków, magazyn oraz chłodnia. Na terenie schroniska będzie również mała architektura wykorzystywana m.in. podczas imprez plenerowych. Cały obiekt ma być przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami.
Ile miasto już wydało?
Gdy Otwock zaczynał przygotowania do budowy schroniska, koszt inwestycji szacowano na około 6,2 mln zł. W 2021 roku miasto otrzymało na to zadanie 4 mln zł dofinansowania z rządowego programu. W 2022 roku miasto zapłaciło 104 tys. zł za opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego. Kolejne ok. 60 tys. zł kosztowało przygotowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej drogi dojazdowej do obiektu.
W 2022 roku miasto ogłosiło pierwszy przetarg na zaprojektowanie i budowę schroniska. Wpłynęła tylko jedna oferta od firmy FK z Warszawy na około 9,5 mln zł, czyli o ponad 3 mln zł więcej, niż wcześniej szacowano. Postępowanie unieważniono. Potem ogłoszono kolejny przetarg.
Kto wygrał przetarg?
W drugim przetargu konkurencja była już znacznie większa. Zgłosiły się cztery firmy, które proponowały realizację inwestycji za kwoty od 8,9 do 9,5 mln zł. Najniższą ofertę złożyła warszawska spółka MJB, która wyceniła zadanie na 8,9 mln zł. To właśnie tę firmę miasto wybrało na wykonawcę i podpisało z nią umowę.
Firma miała przygotować dokumentację, uzyskać pozwolenie na budowę i wykonać pierwszy etap inwestycji, czyli m.in. budynek biurowo-socjalny, budynek dla kotów, pawilony i wybiegi dla psów oraz infrastrukturę techniczną. Drugi etap inwestycji dotyczył budowy pozostałych pawilonów z wybiegami dla czworonogów.
Kolejne dofinansowanie
W 2023 roku Otwock otrzymał kolejne 4 mln zł dofinansowania z rezerwy celowej budżetu państwa. Łącznie miasto miało 8 mln zł zewnętrznego wsparcia na tę inwestycję. Finalnie inwestycja miała kosztować 11 mln zł.
Pierwsze prace
W 2024 roku wykonawca złożył w Starostwie Powiatowym w Otwocku wniosek o pozwolenie na budowę. W tym samym czasie na działce przeznaczonej pod schronisko firma na zlecenie ratusza przygotowała teren i go ogrodziła. Miasto zapłaciło za te prace około 249 tys. zł. Wtedy realizacja inwestycji utknęła w martwym punkcie i to na długo.

Dlaczego inwestycja utknęła?
Wniosek spółki MJB o pozwolenie na budowę utknął w starostwie na niemal trzy lata. Prawomocną decyzję miasto dostało dopiero teraz. Jarosław Margielski zaznacza, że w tym czasie Otwock miał już teren, gotowy projekt, zapewnione pieniądze, dofinansowanie i wybranego wykonawcę. Firma nie mogła jednak rozpocząć właściwych robót bez pozwolenia na budowę. – Po ponad 2 latach i 7 miesiącach otrzymaliśmy pozwolenie na budowę – podkreśla prezydent Otwocka Jarosław Margielski.
Skąd taki poślizg czasowy? Według prezydenta miasta w sprawie trzeba było zawiadomić ponad 100 właścicieli, spadkobierców i innych osób mających status strony postępowania. Część z nich mieszkała poza Polską. Gdy któraś z tych osób zmarła, konieczne były kolejne formalności i oczekiwanie na ustanowienie kuratora przez sąd. – Nie licząc dodatkowego czasu niezbędnego na przygotowanie nieruchomości, koncepcji, PFU i procedur przetargowych, to wszystko trwało niemal cztery lata! – zaznacza Margielski. I dodaje, że tak długie postępowanie miało dla miasta poważne konsekwencje. Otwock musiał zwrócić pozyskane wcześniej dofinansowanie na inwestycję. To nie był jednak jedyny problem.
Dlaczego miasto ma zastrzeżenia do firmy?
Na problemach z pozwoleniem na budowę sprawa się nie skończyła. – Pojawiły się również poważne zastrzeżenia do wykonawcy, który okazał się nierzetelny. Po weryfikacji dokumentów okazało się, że nie spełniał warunków postępowania przetargowego. Zgodnie z zawartą umową to on odpowiadał m.in. za uzyskanie pozwolenia na budowę. Ostatecznie umowa z tym wykonawcą została rozwiązana – wyjaśnia prezydent Jarosław Margielski.
Co zarzuca miastu wykonawca?
Spółka MJB przedstawia jednak własne zarzuty wobec władz Otwocka. Latem firma złożyła skargę na działalność prezydenta miasta. Zarzuciła mu m.in. nienależyte wykonywanie zadań i brak właściwego nadzoru nad inwestycją. Niewykluczone, że sprawa zakończy się roszczeniami finansowymi.
Skargą zajęła się miejska komisja skarg i wniosków, która uznała, że konieczne jest przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i dokładne ustalenie stanu faktycznego oraz prawnego.
Co dalej ze schroniskiem?
Mimo problemów z wykonawcą i utraty wcześniejszego dofinansowania ratusz nie rezygnuje z inwestycji. Władze Otwocka planują zabezpieczyć pieniądze na budowę schroniska w budżecie na 2027 rok i ponownie starać się o zewnętrzne dofinansowanie.




Napisz komentarz
Komentarze