Reklama
HISTORIA

Walka z gruźlicą, czyli o wydarzeniach w Otwocku

Każde miasto ma swoją specyfikę powstawania i rozwoju. Na pewno na dzisiejszy wygląd Otwocka miał wpływ specyficzny klimat i flora okolic. Bliskość Warszawy dawała możliwość wypoczynku spędzania wakacji letnich i zimowych tym mieszkańcom, którzy z różnych powodów nie mogli jechać do Zakopanego czy do uzdrowisk zagranicznych.
Walka z gruźlicą, czyli o wydarzeniach w Otwocku
Gmach sanatorium widziany od ul. Reymonta fot: Polona

Dość szybko zaczęły się tu rozwijać usługi dla przyjezdnych. Początkowo były to letnie kwatery, ale z biegiem czasu jak pisze dziennikarz w „Kurjerze Warszawskim”, zaczęto myśleć o całorocznym pobycie pensjonariuszy, ale też i osiedlających się w mieście i okolicach mieszkańców dużego miasta:

 „W Otwocku np. i Świdrze prawie wszystkie wille, a nawet domki chłopskie, urządzone w ten sposób, że można w nich mieszkać zimą i latem, wynajęto na zimowe półrocze. Willi takich i dworków, dotychczas bardzo niewiele. Przezorniejsi gospodarze przystąpili tedy do tynkowania ścian w willach i domkach oraz do zaopatrywania ich w podwójne okna i przedsienie, co doskonale się opłaca, ze względu na całoroczne procentowanie w ten sposób zaopatrzonych budynków. Sfera ludzi zamieszkujących na zimę w Otwocku i Świdrze, przeważnie należy do klasy urzędniczej, dla której ceny lokali a głównie niemożność dostania ich z mniejszą liczbą pokojów czyni stałe zamieszkanie w Warszawie uciążliwym. Gdyby koleje zechciały regularniej kierować ruchem pociągów, bez chronicznych opóźnień i gdyby pociągi normalne zatrzymywano na przystankach, wkrótce okolice Warszawy zamieniłyby się wzorem okolic Paryża i innych wielkich miast w Europie w osady zaludnione mieszkańcami, których zajęcia nie zmuszają do stałego pobytu w mieście. Nawiasem wspomnimy, iż na podanie, wystosowane do zarządu kolei skarbowych, dotychczas, pomimo upływu kilku miesięcy, nie odpowiedziano; podanie dotyczyło dogodniejszego rozkładu pociągów miejscowych i zatrzymywania się na przystankach”. Czyli początkowo problem tkwił w komunikacji między Warszawą i okolicami wokół niej. Szybko jednak zauważono, że klimat otwocki znakomicie oddziałuje na szereg chorób płucnych i nerwowych, co z kolei mobilizowało do budowania tu sanatoriów i szpitali i poprawy komunikacji.

Hasło propagujące masowe leczenie gruźlicy fot: ABC nowiny codzienne

Gruźlica

Warszawa w 1937 r., jak pisze dziennikarz „ABC”, posiadała 11 tys. chorych na gruźlicę. Jedenaście tysięcy ludzi rozprzestrzeniało tę groźną chorobę po zakładach pracy, w komunikacji i w domach Gruźlica nie była wyłącznie chorobą miast. Na terenie Nowogródczyzny i w województwach centralnych istniały wsie, w których było od 80 do 90% mieszkańców chorych na gruźlicę. Nieomal w każdej rodzinie był ktoś chory na tę śmiertelną chorobę. W Warszawie istniało Centralne Biuro Walki z gruźlicą, kontrolowało działalność wszelkich instytucji, poradni i ośrodków przeciwgruźliczych na terenie stolicy, ale to była kropla w morzu potrzeb. Nie było szczepionki przeciw tej chorobie, jeśli chodzi o dorosłych, pozostawała w fazie eksperymentów. Inaczej przedstawiała się sprawa leczenia dzieci. We Francji wynaleziono preparat, stosowany z dużym powodzeniem, ale warunkiem było oddzielenie dziecka od środowiska, w którym żyło, na co najmniej kilka miesięcy. Separacja od zarażonych gruźlicą dorosłych. W Polsce było to trudne, gdyż nie było jeszcze wówczas ustawy o rejestrowaniu chorych, co utrudniało dotarcie do zagrożonych chorobą dzieci. Jednocześnie lekarze apelowali o wzmacnianie organizmu jako dobrej drogi do wyleczenia/złagodzenia choroby. Taka sytuacja sprzyjała pomysłom budowy ośrodków leczących choroby płucne. Badania naukowe wskazywały, że gruźlicę należy leczyć raczej w warunkach zbliżonych do normalnych, w jakich chory żyje. Chodzi tu głównie o niezbyt radykalną zmianę klimatu. Jeśli więc chory mieszka w miasteczku podkarpackim – można go wywieźć do sanatorium w góry; jeśli jednak mieszka w Warszawie, gdzie powietrze na ogół jest bardzo ostre, przesycone gazami spalinowymi powinien zamieszkać w najbliżej okolicy, czyli w Otwocku, Świdrze itd. Rozpoczęła się agitacja do budowania tak zwanych sanatoriów ludowych w każdym województwie. Co było nie do zrealizowania, bo na przykład na Polesiu i Wołyniu było tylko jedno sanatorium i posiadało tylko 60 łóżek. Wileńszczyzna, Nowogródczyzna nie miały ich zupełnie. Jeśli jednak gdzieś powstawały ośrodki sanatoryjne to drogie, luksusowe i w związku z tym tylko dla ludzi bogatych. Koszt jednego łóżka w tych ośrodkach wynosił 20 tys. zł.

 Ośrodek sanatoryjny w Otwocku powstawał prężnie. Rozbudowywano więc miasto, co wyłaniało też inne problemy.

Widok na Otwock w latach 20. XX w. fot: Polona

Śmieci

Budowanie budowaniem, ale szybko okazało się, że problemem są ...śmieci. Jak pisze dziennikarz w „ABC” w maju 1937 r.: „Dotkliwą bolączką letnisk podwarszawskich, jest sposób wywożenia śmieci. Pragnąc zaoszczędzić sobie czasu i pracy, woźnice wyrzucają śmieci na najbliższe tereny wolne, niejednokrotnie pozostawiając je wprost na drogach publicznych i zaśmiecając w ten sposób nieliczne arterie, służące do spacerów miejscowej ludności. Ma to miejsce zarówno pod Wawrem, jak i Świdrem i Śródborowem. Pod wpływem panującego ciepła, śmiecie rozkładają się, zatruwając powietrze. Konieczne jest roztoczenie nadzoru ze strony miejscowych służb”. Proponowano wysokie mandaty za nieskładanie śmieci w wyznaczonych miejscach z dala od siedzib ludzkich.

Pożary

Drugą bolączką rozwoju np. Otwocka, ale też i innych letnisk, w których królowało drewniane budownictwo, były pożary. Tu przytoczę historię jednego z wydarzeń, które mogło się skończyć wielką tragedią, a jednocześnie daje powód do analizy sprawności działania służb i zorganizowania komunikacji. W „Kurjerze Warszawskim” z 7 lutego 1937 r. czytamy: „Pożar w Otwocku. Wczoraj po południu w zakładzie żydowskim Towarzystwa Opieki nad Niedorozwiniętymi Dziećmi w Otwocku (przy ul. Szpitalnej 13), w jednym z parterowych budynków drewnianych, w którym zainstalowanych było 50. dzieci – powstał z niewyjaśnionych przyczyn pożar. Personel zakładu rzucił się na ratunek i zdążył wynieść pościel i usunąć dziatwę do innych budynków. Straty mimo to będą znaczne, ponieważ straż ogniowa zaalarmowana była późno i budynku nie udało się uratować. Zwłoka w akcji ratunkowej straży wywołana była zmianą numeru aparatu telefonicznego straży. Z zakładu alarmowano bezskutecznie pod stary numer 5022, gdy tymczasem trzeba było dzwonić pod nr. 5555, o czym nie wszyscy mieszkańcy Otwocka wiedzą. Również dojazd przez niektóre uliczki Otwocka jest uniemożliwiony z powodu rozkopów. To wpłynęło na zwłokę w akcji ratunkowej”.

Afisz propagujący uczestniczenie w prelekcji na temat leczenia gruźlicy fot: Polona dla chorych płucnych w Otwocku

Budowanie ośrodków dla chorych płucnych

Pierwszy z inicjatywą budowy sanatorium miasta Warszawy w Otwocku wystąpił doktor B. Jakimiak i na skutek jego wniosku Magistrat Warszawy nabył 12 maja 1922 r. w Otwocku 86 ha zalesionego terenu na sumę 27 tys. marek polskich. CDN

Czytaj także: 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE Tynki gipsowe i tradycyjne, zapraszam do kontaktu 604415352Kompleksowe prace tynkarskie w Twoim domu.Od ponad 20 lat specjalizujemy się w wykonywaniu cementowo-wapiennych i gipsowych tynków maszynowych oraz tradycyjnych. Wyróżnia nas wieloletnie doświadczenie i wąska specjalizacja, dzięki której możesz zyskać pewność, że Twoje tynki będą wykonane bardzo szybko i solidnie. Nasz zespół tynkarski pracuje przede wszystkim na terenie województwa mazowieckiego. Realizujemy zlecenia zarówno w budynkach użyteczności publicznej oraz w magazynach, jak również w domach jednorodzinnych i mieszkaniach. Wszystko po to, by pomieszczenia były perfekcyjnie chronione przed czynnikami zewnętrznymi. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą oraz do kontaktu.Tynki maszynoweStworzone z myślą o tynkowaniu większych powierzchni, pozwalają na efektywniejsze zabezpieczanie ścian w porównaniu do metod klasycznych. Tynki maszynowe wykonuje się przy wykorzystaniu aplikacji maszynowych, dzięki czemu sam proces nakładania tynku jest bardzo szybki. Ten rodzaj tynków bywa często stosowany np. w hotelach czy w szpitalach, a także w innych budynkach wyróżniających się dużym metrażem. Co ważne, tynkowane maszynowe może przebiegać nawet 3 razy szybciej w porównaniu do tradycyjnego tynkowania z wykorzystaniem betoniarki. To optymalny wybór dla osób, którym zależy na maksymalnym skróceniu prac wykonawczych.Tynki cementowo-wapienneTradycyjne, solidne tynki, które można stosować zarówno we wnętrzach pomieszczeń, jak i na zewnątrz. Ich zaletą jest duża wytrzymałość i zapewnienie lepszej ochrony ścian przed pękaniem. Ponadto tynki cementowo-wapienne pochłaniają nadmiar wilgoci, a więc chronią przed rozwojem grzybów na ścianach. To optymalny wybór dla całego domu, w tym do miejsc typu kuchnia czy łazienka. Tynki cementowo-wapienne wyróżnia doskonała trwałość, dlatego często wybiera się je do pomieszczeń, w których łatwo o uszkodzenia mechaniczne, np. do warsztatów. Nakładanie takiego tynku jest jednak pracochłonne, dlatego warto wybierać do tego zadania doświadczoną ekipę.Tynki gipsoweUniwersalny sposób tynkowania ścian, który zapewnia perfekcyjnie gładką powierzchnię. Tynki gipsowe są jedną z najchętniej wybieranych metod gipsowania ścian oraz sufitów. Taki tynk gwarantuje uzyskanie maksymalnie gładkiej powierzchni w pomieszczeniu, dzięki czemu nie musisz stosować opcjonalnej warstwy gładzi. Jednocześnie tynki gipsowe wyróżniają się przyjaznym, ekologicznym składem, dlatego są częstym wyborem do domów czy mieszkań. Ułatwiają też utrzymanie optymalnego poziomu wilgotności w pomieszczeniach, a więc w efekcie powietrze w pokoju nie jest ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Nie powinno się jednak stosować ich w miejscach, w których wilgotność przekracza 70%.https://tynki-maszynowe.eu/ Jeśli jesteś zainteresowany usługami tynkowania w województwie mazowieckim, skontaktuj się z nami, by zarezerwować ekipę jeszcze dziś! Nie musisz czekać wiele miesięcy na wolny termin. W firmie Wukowicz pracuje aż 12 różnych ekip tynkarskich. Dzięki temu możemy zagwarantować ciągłość tynkowania w Warszawie i innych miastach na terenie województwa mazowieckiego. Postaw na dobrą jakość, sprawdzoną firmę i szybką realizację. Wybierz usługi tynkarskie PPHU Tynki Karol Wukowiczi ciesz się solidnym wykonaniem! 
Reklama