Zapadł prawomocny wyrok w sprawie nielegalnego porzucenia odpadów na gminnej działce w Sobiekursku. Osoby odpowiedzialne za zdeponowanie śmieci zostały skazane, jednak odpady nadal znajdują się na terenie gminy Karczew.
Sprawa wyszła na jaw w 2025 roku
O nielegalnym składowisku zrobiło się głośno w połowie 2025 roku. Na gminnej nieruchomości w Sobiekursku pojawiły się dziesiątki odpadów. Według szacunków mogło ich być nawet kilkadziesiąt ton.
Sprawa wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców oraz samorządowców z Karczewa. Samorząd apelował o pomoc w ustaleniu sprawców, a do mieszkańców kierowano prośby o przekazywanie informacji mogących pomóc w śledztwie. Burmistrz Karczewa podkreślał wówczas, że gmina nie zamierza pozostawić sprawy bez reakcji i będzie dążyć do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
Szybko ustalono sprawców
Jak informuje obecnie Urząd Miejski w Karczewie, od początku sprawa była traktowana priorytetowo. Po ujawnieniu odpadów gmina zgłosiła sprawę odpowiednim służbom, występując jako strona pokrzywdzona.
W ustaleniu osób odpowiedzialnych za nielegalne składowanie odpadów uczestniczyli pracownicy urzędu, organy ścigania oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Ekopatrol. Dzięki tym działaniom udało się szybko ustalić osoby odpowiedzialne za proceder.
Postępowanie karne zakończyło się prawomocnym wyrokiem skazującym osoby odpowiedzialne za porzucenie odpadów.
Odpady nadal zalegają na działce
Mimo zakończenia postępowania karnego problem nie został jeszcze całkowicie rozwiązany. Odpady wciąż znajdują się na gminnej nieruchomości w Sobiekursku.
Jak podkreśla magistrat, odpowiedzialność za ich usunięcie spoczywa na podmiotach, które doprowadziły do nielegalnego zdeponowania śmieci. Gmina zapowiada monitorowanie wykonania wyroku oraz dalsze działania mające doprowadzić do uprzątnięcia terenu.
– Naszym celem jest jak najszybsze usunięcie odpadów oraz przywrócenie terenu do stanu zgodnego z jego przeznaczeniem. Jednocześnie podejmowane działania muszą być realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, tak aby odpowiedzialność za skutki nielegalnego składowania odpadów poniosły osoby, które dopuściły się tego przestępczego procederu – informuje Łukasz Łączyński, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Urzędu Miejskiego w Karczewie.
To jeszcze nie koniec sprawy
Choć sprawcy zostali skazani, mieszkańcy wciąż czekają na najważniejszy finał tej historii – zniknięcie nielegalnego składowiska z terenu gminy. Dopiero wtedy będzie można uznać, że problem, który przez wiele miesięcy budził emocje w regionie, został ostatecznie rozwiązany.
Czytaj także:

Napisz komentarz
Komentarze