Kilka dni temu dyżurny otwockiej komendy policji dostał informację o zgłoszeniu na numer 112. Mężczyzna powiedział, że w jednym z pociągów relacji Otwock-Warszawa jest plecak z ładunkiem wybuchowym. Zgłoszenie postawiło na nogi służby, które sprawdzały, czy w pociągu rzeczywiście jest bomba. – Policjanci ustalili, że mężczyzna, który zadzwonił na numer alarmowy, wysiadł z pociągu na stacji Warszawa Wschodnia. Sprawdzono skład, którym jechał 45-latek. W wagonach nie znaleziono ani podejrzanego plecaka, ani ładunku wybuchowego – wyjaśnia podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że alarm okazał się fałszywy.
Policjanci szybko też ustalili, gdzie przebywa sprawca fałszywego alarmu. 45-latka zatrzymano w Warszawie (miał przy sobie plecak). Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Zatrzymany usłyszał zarzut zgłoszenia fałszywego alarmu. Za takie przestępstwo grozi mu do 8 lat więzienia. Mężczyzna może też zostać obciążony kosztami działań służb i ewentualnych utrudnień w ruchu pociągów. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze